Janusz Korwin-Mikke skomentował na Twitterze deklarację szefa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Krzysztof Bukiel poinformował, że nie będzie już typowych strajków lekarzy.

OZZL chce, by lekarze „rzucali papierami”, zamiast strajkować. Ma to stanowić jedyną drogę do negocjowania podwyżek.

Związek zaapelował do lekarzy, którzy otrzymują płace minimalne, by odchodzili z pracy i domagali się odpowiednich wynagrodzeń.

– Jeśli są w naszym kraju lekarze, którzy mieli nadzieję, że będą sobie siedzieć cicho a minister zdrowia czy premier ich docenią, to niech porzucą tę nadzieję. Przekonaliśmy się po raz kolejny i w sposób bezwzględny, że tak to nie działa. Stąd nasz apel do lekarzy, bo widzimy, że to jedyna droga – powiedział Krzysztof Bukiel.

Ponadto dodał, że zgodnie z danymi resortu zdrowia procedowany projekt ustawy dotyczy 15-20 proc. medyków w naszym kraju. Są oni zatrudnieni na umowę o pracę.

– Pozostali są na kontraktach, więc ich ustawa nie obejmuje. W grupie tej są specjaliści wysokiej klasy, z wieloletnim doświadczeniem, głównie mówimy o lekarzach zatrudnionych w szpitalach i publicznych zakładach opieki zdrowotnej – podkreślił szef OZZL.

Na pytanie, dlaczego lekarze sami nie walczą o wyższe pensje, Bukiel odpowiedział: – Część z nich to są lekarze, którzy nie mają temperamentu, nie mają odwagi, by walczyć, i idą drogą: co mi dyrektor da, to biorę, a jak mi brakuje, to dorabiam.

– W moim szpitalu taka akcja miała miejsce 8 lat temu i od tego czasu lekarze, w tym przypadku na kontraktach, już się nauczyli, w jaki sposób negocjować lepsze warunki pracy. Typowych strajków już nie będzie – dodał.

Przeczytaj również:  PiS tłumaczy się z kontrowersyjnej ustawy. "Rzeczywiście przewiduje ograniczanie praw obywatelskich, ale..."

Szef OZZL skomentował również sam projekt.

– Jeśli chodzi o inne zawody, to przyznaję: jest postęp. Jestem skłonny przyznać rację panu ministrowi, że wiele zawodów, również pielęgniarki, zostało docenionych płacowo. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jeżeli pielęgniarka z tytułem magistra i specjalizacją zarabia według tej ustawy 88 proc. tego, co lekarz specjalista, to jest to dla tej grupy kolosalna podwyżka. Pielęgniarki zawsze chciały mieć 50, 60 proc. Mają 88. Natomiast w przypadku lekarzy jest regres. Na mocy podpisanego porozumienia z ministrem Szumowskim w 2018 roku ten współczynnik wynosił 1,58 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, teraz ma być 1,45 – powiedział.

Do wypowiedzi szefa OZZL odniósł się poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke.

– 40 lat temu tłumaczyłem, że strajki są dla niepiśmiennych robotników z XIX w.; umiejący pisać składa wymówienie z pracy. Miło mi, że najrozsądniejszy ze ZZ, OZZL, zdecydowanie wszedł na te drogę” – napisał w mediach społecznościowych.

– Jednak socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności – nieznane w żadnym innym ustroju. W normalnym kraju nikt nie rozważa, czy pielęgniarka powinna zarabiać 88% tego, co anestezjolog, a ten 93% tego, co chirurg; w normalnym kraju medycyna jest prywatna i o płacach decyduje Ręka Boska – tzn. Niewidzialna Ręka Rynku. Czy ktoś przy zdrowych zmysłach zastanawia się nad tym, jaka powinna być „sprawiedliwa proporcja” między ceną sera camembert a ceną daktyli z Iraku? Nie. Otóż rozważania nad stosunkiem płac pielęgniarki Kowalskiej z Kłodzka i dra Wiśniewskiego z Suwałk jest TAKIM SAMYM ABSURDEM! – dodał wolnościowiec.

Przeczytaj również:  Janusz Korwin-Mikke o polskich podatnikach. Mają gorzej niż niewolnicy w Rzymie? [FOTO]

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mateusz Morawiecki: Niech te Święta Wielkanocne staną się duchowym źródłem, z którego będziemy czerpać wiarę w lepsze jutro [WIDEO]

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rosja z nowym planem na przejęcie Mariupola: „Proceder nabrał maksymalnych rozmiarów”

źródło: Twitter.com

(Visited 298 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj