Były prezydent Bronisław Komorowski wystąpił w TOK FM i zabrał głos w temacie wyników wyborów parlamentarnych. O polityku nie było ostatnio głośno, nie udzielał się bowiem zbyt często publicznie. — W PiS będzie narastać przekonanie, że znaleźli się na równi pochyłej — powiedział Bronisław Komorowski.

Jego zdaniem Prawo i Sprawiedliwość nieuchronnie zmierza w kierunku porażki. Warto przypomnieć, że partia Jarosława Kaczyńskiego wygrała wybory parlamentarne z wynikiem 43,59 proc. głosów. Dzięki temu utrzymała samodzielną większość w Sejmie. PiS nie zwyciężyło jednak w Senacie, ponieważ uzyskało jedynie 48 mandatów w 100-osobowej izbie. Bronisław Komorowski nie patrzy na te wyniki optymistycznie. Zasugerował, że nie były one sukcesem dla PiS, a wręcz porażką, która z czasem będzie się pogłębiać.

— Oceniam, że wynik wyborów należy czytać w ten sposób, że PiS rządzi, ale nie ma poparcia większości w społeczeństwie — kontynuował Komorowski w programie „Wywiad polityczny”.

— W PiS będzie narastać przekonanie, że znaleźli się na równi pochyłej, prowadzącej do porażki w przyszłości. Po drodze będą wybory prezydenckie. Myślę, że też można wynik wyborów odczytać jako szansę na to, żeby i prezydentura znalazła się w rękach opozycji — dodał z przekonaniem.

Komorowski wspomniał również o ewentualnym powrocie Tuska do polskiej polityki. Uważa, że były premier wstrzymuje się z decyzją o kandydowaniu na prezydenta z uwagi na zbliżające się wybory w Europejskiej Partii Ludowej.

— Dzisiaj według mnie Donald Tusk wysyła takie sygnały, że jest wszystko możliwe, że nic nie jest jeszcze zdecydowane. Na mój ogląd to on pewnie czeka na wynik wyborów w EPL-u — podsumował Bronisław Komorowski.

źródło: wmeritum.pl 

(Visited 11 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Mazurek o "zainfekowanym mózgu" Trzaskowskiego: "Co trzeba mieć w głowie, żeby mówić takie bzdury?"