W niedzielę odbyło się spotkanie warszawskiego sztabu KO. Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka na premiera, zwróciła się ze specjalnym apelem do Jarosława Kaczyńskiego. Jej odezwa dotyczyła bardzo ważnego tematu, jakim jest rodziny. Mówiła również o jakości współpracy i rozmów polityków.

– Apeluję i proszę pana prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, żeby spotkał się i porozmawiał ze mną na tematy, o których mówimy w tej kampanii bardzo dużo, czyli o rodzinie. Mamy entuzjazm i wiarę, że te wybory są do wygrania i naprawdę niewiele trzeba, żebyśmy mieli doskonały, najlepszy w historii wynik w Warszawie – powiedziała Kidawa-Błońska.

– Te wybory to decyzja i wybór – jaka będzie Polska. Czy to będzie Polska, gdzie nienawiść i podziały będą codziennością, czy to będzie Polska, gdzie hejt będzie w telewizji publicznej, czy to będzie Polska, gdzie nie będzie szacunku Polaka do Polaka. My takiej Polski nie chcemy – kontynuowała polityk. Zdaniem kandydatki KO na premiera politycy koniecznie powinni ze sobą rozmawiać. W celu wzmocnienia tego przekazu zwróciła się wprost do Jarosława Kaczyńskiego:

– Dlatego apeluję i proszę pana prezesa (Jarosława) Kaczyńskiego, żeby spotkał się i porozmawiał ze mną na tematy, o których mówimy w tej kampanii bardzo dużo, czyli o rodzinie, bo wszystkie tematy naszego kraju ogniskują się w rodzinie. To tutaj rozmawiamy o pracy, tutaj rozmawiamy o zdrowiu, tutaj rozmawiamy także o problemach związanych z wartościami.

Kidawa-Błońska podkreśliła, że Polacy oczekują właśnie takiej postawy, ponieważ każda rodzina jest podstawą naszego społeczeństwa.

– Po wyborach jedno z nas będzie tworzyło nowy rząd i będzie odpowiadało za losy Polaków, dlatego pokażmy, że w tych ważnych sprawach potrafimy rozmawiać, potrafimy wymieniać poglądy i potrafimy pokazać, że polityka może wyglądać inaczej. Mam nadzieję, że te wartości, które nam przyświecają, także ważne są dla pana prezesa i ta rozmowa się odbędzie – dodała. Na koniec kandydatka KO przyznała, jak ważna jest dla niej legalizacja związków partnerskich. Jej zdaniem ludzie odmiennej orientacji mają prawo do szczęścia i ochrony prawnej, medycznej oraz dziedziczenia.

– Jestem zwolenniczką tego, żebyśmy wszyscy się szanowali, żeby ludzie mogli żyć, tak jak chcą. Jestem za tym, żeby w naszym kraju obowiązywały związki partnerskie, dlatego że wszyscy ludzie powinni mieć takie same prawa. Mają prawo do ochrony prawnej, medycznej, dziedziczenia. Tak powinno być. Nie wykluczajmy grupy ludzi z naszego życia społecznego – podsumowała znana polityk.

Przeczytaj również:  Zwolenniczka prezydenta Dudy zakłóciła wystąpienie Biedronia: „Teściowa jest chrzestną Millera, tego łobuza z Żyrardowa”

źródło: telewizjarepublika.pl, rmf24.pl

(Visited 19 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here