Kolejna branża, tym razem fitness została zablokowana, a wielu właścicieli siłowni i klubów rozpoczęło swoje strajki. Pomimo tego, że rząd po raz drugi wprowadza „pełzający lockdown”, niektórzy wciąż zachowują dobry nastrój.

Prezenter Jarosław Jakimowicz i dziennikarka Magdalena Ogórek postanowili stroić sobie żarty z całej sytuacji. Pomimo zapewnień rządu, że lockdownu już nie będzie, branża fitness została zatrzymana. Jarosław Jakimowicz i Magdalena Ogórek podczas występu w kolejnym odcinku programu „w kontrze” skomentowali temat najnowszych obostrzeń.

Dziennikarka zaznaczyła, że nigdy nie była na siłowni, a swoją figurę zawdzięcza nie dzięki morderczym treningom, a raczej noszeniu zakupów czy myciu podłóg.

— Czyli teraz męska część widowni będzie mówiła, no to pani taka piękna od urodzenia’, a panie będą mówiły: zazdroszczę sylwetki — odniósł się do wypowiedzi koleżanki Jakimowicz.

Zobacz również: Maleńczuk szczerze: „Wygrane PiS-u nic nie znaczą. To ostatnie podrygi zdychającej ostrygi”

Jeden z internautów ocenił, że prowadzący powinni zwrócić większą uwagę na to, jak czują się przedsiębiorcy w obliczu nowych zakazów.

— Jesteście naprawdę super, ale co dzisiaj mam powiedzieć mojemu synowi, który musi po raz kolejny zamknąć jego jedyną, wymarzoną, ciężko wypracowaną siłownię i jedyne źródło dochodu? — zadał pytanie mężczyzna.

źródło: nczas.com

(Visited 798 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Patryk Jaki wbija szpilę Trzaskowskiemu: "Cała Warszawa jest jego, tylko nie Czajka"