Klaudia Jachira skomentowała swój wyjazd na Podlasie, na granicę polsko-białoruską, gdzie przebywają uchodźcy próbujący dostać się do Polski. Obecny stan rzeczy budzi mnóstwo emocji, a sama sytuacja na granicy jest niezwykle napięta. Na ten moment rządzący wciąż nie podjęli decyzji, czy wpuścić imigrantów na teren RP.

Na miejsce pojechała posłanka KO Klaudia Jachira, która próbowała interweniować w tej sprawie. Wdała się przy tym w dyskusję ze strażnikami granicznymi.

Parlamentarzystka opublikowała wpis na Facebooku będący jednocześnie relacją z jej działań.

— Jesteśmy po interwencji w Usnarzu Górnym. Na granicy polsko-białoruskiej koczują 32 osoby, w tym 5 kobiet i jedna nastolatka. Wczoraj udało się przekazać zgromadzonym pełnomocnictwa dla prawników — napisała Jachira.

— Każdy z koczujących powiedział na głos, że chce być objęty ochroną. Próbowałyśmy przekazać te wnioski, jednak Strażnicy Graniczni na to nie pozwolili. Byli głusi na nasze argumenty, prośby czy immunitet. Nie mogłyśmy też przekazać darów od Was… każda nawet najmniejsza rzecz traktowana jest jako przemyt — dodała posłanka na Sejm RP. Przybliżyła przy tym w jak trudnym położeniu są obecnie imigranci.

— Ale tak naprawdę ci ludzie już nawet nie chcą jedzenia, picia, śpiworów czy namiotów — oni pragną wreszcie znaleźć bezpieczny dach nad głową i marzą o ochronie międzynarodowej. Zresztą namiotów i tak nie mogą tam więcej, jak dwa, trzy rozłożyć, bo są ściśnięci na bardzo małej przestrzeni. Doszło do tego, że starają się jak najmniej pić czy jeść, bo nie mają nawet gdzie się załatwić… To są tortury… Wstydzę się za Polskę — kontynuowała posłanka.

Przeczytaj również:  Spór z Unią Europejską: 80% Niemców chce odebrania Polsce funduszy europejskich

Niedawno na granicy zjawił się także poseł Konfederacji Robert Winnicki, który zauważył, że zgoda na wpuszczenie uchodźców do kraju może oznaczać zachętę dla kolejnych osób uciekających z Białorusi. Wdał się przy tym w sprzeczkę z dziennikarzem i w konsekwencji został nazwany tchórzem.

— Katolicyzm nie polega na tym, żeby w zarządzaniu państwem nie kierować się rozumem i roztropnością — mówił Winnicki.

Zobacz również: Schwarzenegger nawołuje do szczepień: „Pieprzcie swoją wolność”. Firma od razu zerwała z nim kontrakt [WIDEO]

Zobacz również: Posłanka Hartwich zabrała głos ws. imigrantów: Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później!

Jesteśmy po interwencji w Usnarzu Górnym. Na granicy polsko-białoruskiej koczują 32 osoby, w tym 5 kobiet i jedna nastolatka. Wczoraj udało się przekazać zgromadzonym pełnomocnictwa dla prawników. Dziś, gdy przybyłyśmy na miejsce, akurat przyjechali pełnomocnicy, by ci ludzie mogli złożyć wnioski o ochronę międzynarodową. Każdy z koczujących powiedział na głos, że chce być objęty ochroną. Próbowałyśmy przekazać te wnioski, jednak Strażnicy Graniczni na to nie pozwolili. Byli głusi na nasze argumenty, prośby czy immunitet. Nie mogłyśmy też przkeaz darów od Was… każda nawet najmniejsza rzecz traktowana jest jako przemyt. Straż graniczna co chwilę powtarzała, że oni tylko wykonują rozkazy… mam złe skojarzenia z tym stwierdzeniem… Nie jestem w stanie pojąć jak mogą patrzeć bez emocji na cierpienie tych ludzi. Ale tak naprawdę ci ludzie już nawet nie chcą jedzenia, picia, śpiworów czy namiotów – oni pragną wreszcie znaleźć bezpieczny dach nad głową i marzą o ochronie międzynarodowej. Zresztą namiotów i tak nie mogą tam więcej jak dwa, trzy rozłożyć, bo są ściśnięci na bardzo małej przestrzeni. Doszło do tego, że starają się jak najmniej pić czy jeść, bo nie mają nawet gdzie się załatwić… To są tortury… Wstydzę się za Polskę. A poza tym wszystko dzieje się w przepięknym miejscu, w którym ludzie ludziom zgotowali piekło. Poniżej nagranie z momentu interwencji, najbliżej jak udało się dojść.

Opublikowany przez Klaudię Jachirę Piątek, 20 sierpnia 2021

źródło: wmeritum.pl

(Visited 1 820 times, 1 visits today)

3 KOMENTARZE

  1. Niemcy przyjeli uchodzcow z calego swiata i na tamten czas nawert mi sie to podobalo. Rzecz w tym, ze obecnie bardzo intensywnie niszcza oni ludzi i kraj miedzy innymi laserami o czym czesto tubylcy nie maja pojecia. Polska jak dotad nie poradzila sobie na poziomie dostatecznym z wlasna ludnoscia, z Polakami. Byloby bardzo nieodpowiedzialnie gdyby rzadzacy pomnazali problem. Ludziom trzeba pomoc zyc godnie w miejscach ich zamieszkania a nie kontynuowac posuniecia, ktore rodza kolejne dylematy.

  2. Niech Pani Jachira przyjmie do siebie do domciu tych 20-stu Afganczykow i zobaczy jak to jest…Nie może być tak że mniejszość narzuca większości co mają robić…jak to było „jak wygracie wybory możecie robić co chcecie” proste

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here