W ostatnich godzinach w Sejmie doszło do awantury pomiędzy wicemarszałkiem Ryszardem Terleckim z PiS a posłem Konfederacji Grzegorzem Braunem, który pojawił się na posiedzeniu bez maseczki.

Wicemarszałek Terlecki obiecał wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do niepokornego posła, który nie chciał się zastosować do obowiązujących zasad.

Na początku wtorkowych obrad Ryszard Terlecki skierował swój apel do posłów, którzy nie mają maseczek, o to by je natychmiast założyli. Dodał, aby nikt nie zbliżał się do pracowników Sejmu bez maseczki. Wicemarszałek nie zwracał się do nikogo po nazwisku, łatwo było jednak wywnioskować, że miał na myśli posła Brauna i innych konfederatów.

Zobacz również: Toruń: Wtargnęli do szpitala bez maseczek. “Suweren przyszedł na kontrolę” [WIDEO]

Terlecki podczas późniejszej rozmowy z dziennikarzami wyjaśnił, dlaczego od razu nie wykluczył posła Konfederacji z obrad.

— Wykluczymy go z kolejnych obrad, jeżeli jeszcze tak zrobi — skwitował. W jego ocenie zareagował w sposób zdecydowany: — Jeden się ugiął i tak postąpił, jak powinien, drugi nie. Można było wzywać straż marszałkowską i wyprowadzać (posłów) siłą. Nie chcieliśmy dzisiaj robić takiego zamieszania — mówił Terlecki.

Zobacz również: Premier Morawiecki przewiduje 20 mln szczepień do połowy roku. „Do sierpnia zaszczepimy wszystkich chętnych”

Na uwagę, że w takiej sytuacji, każdy normalny obywatel musiałby zapłacić mandat, polityk PiS podsumował: „To też będzie ukarany oczywiście”.

źródło: pantarhei24.com, nczas.com

(Visited 1 470 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Próba aresztowania dyrektor sanepidu: „Za prześladowanie restauratorów i hotelarzy” [WIDEO]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here