Była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz w pesymistycznym tonie wypowiedziała się na temat sytuacji gospodarczej w Polsce. Była szefowa NBP przedstawiła swoje prognozy na antenie TVN24.

— To jeszcze nie koniec wzrostów inflacji — oceniła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Pisaliśmy ostatnio o niepokojącym wzroście inflacji. Według GUS wzrost cen towarów i usług wyniósł 12,4 proc. Taki rekord może być boleśnie odczuwany przez wielu Polaków.

– W ogóle się tego nie spodziewałam, bo przez długi czas mieliśmy niską inflację, a nawet deflację. To był nowoczesny bank, który mógł wzrost inflacji zahamować – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz, była prezes Narodowego Banku Polskiego.

Była prezydent Warszawy zaznaczyła, że słowa Adama Glapińskiego o tym, że nie trzeba podnosić stóp procentowych, były błędne. Nie kryła przy tym swojego rozczarowania.

– Zaklinał rzeczywistość. Jestem bardzo rozczarowana, bo dałam mu kredyt zaufania, gdy był członkiem Rady Polityki Pieniężnej. A to jednak totalna porażka. Potocznie mówi się na to dodruk pieniądza. Ludzie wydają, jest duży popyt i rosną ceny. Inflacja spowodowana wojną jest dopiero w zalążki. Będzie jeszcze gorzej. Mam nadzieję, że nie dojdzie do 20 proc. ale z 17 proc. bym się nie zdziwiła – dodała polityk.

Przeczytaj również:  PiS ma nowego kandydata na prezydenta? Padło nazwisko!

Gronkiewicz-Waltz: Wychodzenie z inflacji będzie bolesne

– Gaszenie inflacji też będzie bolało. Nie będzie wiadomo, jak długo to potrwa, będzie parcie na wyższe pensje, bo produkty są droższe. Wzrost gospodarczy jeszcze jest, ale szykuje się spadek dynamiki wzrostu – skwitowała na antenie TVN24.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Elon Musk wstrzymał się z kupnem Twittera. Przedtem musi coś sprawdzić

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Putin dyskutował z kanclerzem Niemiec: „Musi jak najszybciej dojść do zawieszenia broni”

źródło: TVN24

(Visited 81 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj