Wicepremier i lider Porozumienia Jarosław Gowin udzielił wywiadu dla „Super Expressu” opisując problemy między koalicjantami w Zjednoczonej Prawicy. Podkreślił, że jeżeli sytuacja szybko się nie zmieni to może doprowadzić do wcześniejszych wyborów.

— W ostatnim czasie naturalne różnice między koalicjantami przekroczyły masę krytyczną, można jednak z tej drogi zawrócić. Albo się porozumiemy, albo w ciągu roku czekają nas wcześniejsze wybory — powiedział Jarosław Gowin przypominając, że minął rok odkąd opuścił rząd w proteście przeciwko organizowaniu wyborów prezydenckich w formie korespondencyjnej.

Zobacz również: Hołownia naciera po władzę. Polska 2050 oficjalnie zarejestrowana: „To kolejny krok”

— Nie mam wątpliwości, że próba obalenia legalnych władz Porozumienia była zemstą za moją postawę sprzed roku. Wszystkim, których uważam za współodpowiedzialnych za nieudany zamach polityczny na mnie, powiedziałem to w cztery oczy. Sprawę uważam za zamkniętą — wyjaśnił szef Porozumienia i opisał obecną sytuację w koalicji. Nie zaprzeczył, że występują w niej trudne do pogodzenia różnice, które mogą mocno zaważyć na sytuacji politycznej.

— Można jednak z tej drogi zawrócić. Mniejsi koalicjanci — Porozumienie i Solidarna Polska — uznają wiodącą rolę w Zjednoczonej Prawicy PiS. Oczekujemy, że i ze strony PiS pojawi się szacunek wobec koalicjantów. Mamy dziś do wyboru: albo się porozumiemy, albo w ciągu roku czekają nas wcześniejsze wybory. Wierzę, że uda nam się porozumieć, ale każdy — podkreślam: każdy — musi zrobić krok wstecz — tłumaczył wicepremier i odniósł się do sugestii, że zazdrości kolegom z Solidarnej Polski. Podkreślił, że jego ugrupowanie ma większe zdolności koalicyjne.

Zobacz również: Nowe informacje od ministra zdrowia. Kiedy dzieci wrócą do szkół i przedszkoli?

— Mam pełną świadomość, że jesteśmy partią po przejściach. Miniony rok był czasem ataków na nas, część kolegów dopuściła się zdrady. Niemniej mamy jasny plan działania i sprawdzone szeregi — powiedział żywiąc nadzieję, że Porozumienie do 2023 r. będzie w stanie samodzielnie startować w wyborach.

Przeczytaj również:  I po co jej to było? Margot kpi z Beaty Lubeckiej: "Twarz i niestety też głos"

— Oczywiście, biorę też pod uwagę możliwość zarówno startu z list Zjednoczonej Prawicy, jak i tworzenia nowej koalicji centroprawicowej — zastrzegł Gowin.

Na pytanie prowadzącego, czy nie ma obaw odnośnie wzrostu bezrobocia, odparł, że nie. Ma jednak świadomość, jak trudna jest obecna sytuacja dla przedsiębiorców i Polaków, którzy doświadczają kryzysu.

— Przeciwnie. Wszystkie prognozy pokazują, że problemem polskiej gospodarki ciągle jest brak rąk do pracy, a nie ich nadmiar. Pod względem gospodarczym Polska przeszła przez ten rok globalnego kryzysu stosunkowo suchą nogą z uwagi na trzy czynniki. Po pierwsze, ze względu na zróżnicowanie polskiej gospodarki, w tym silną rolę przemysłu. Po drugie, ze względu na ogromną determinację setek tysięcy przedsiębiorców i milionów polskich pracowników, którzy nie szczędzili wysiłków, by ratować swoje firmy. Na to nałożyła się bardzo dobrze przemyślana i zorganizowana akcja pomocy rządowej, czyli rozmaite tarcze — wymieniał minister rozwoju.

źródło: nczas.com

(Visited 479 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here