Donald Tusk skomentował wystąpienie premiera Morawieckiego w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Były premier wyszedł z cienia, by powiedzieć, co o tym wszystkim sądzi. Zdaniem polityka PiS został postawiony pod ścianą.

— Dopiero przyduszony pytaniami powiedział, że są gotowi wycofać się z projektu Izby Dyscyplinarnej, której zadaniem miało być karanie i wyrzucanie sędziów. Nie wierzę w ich szczere intencje, ale oni wiedzą, że to jest warunek konieczny do tego, żeby uzyskać pieniądze — mówił Donald Tusk. Były polityk starł się przy okazji z dziennikarzem TVP Info Miłoszem Kłeczkiem. Owocne rozmowy obu panów stają się powoli tradycją.

— Dzisiaj byliśmy świadkami zderzenia pisowskiego rządu ze ścianą. Żadne argumenty polityków PiS nie przekonały nikogo co do rzetelności wystąpienia premiera Morawieckiego i wspierających go pisowskich europosłów. Bardzo się cieszę z drugiej strony, że w czasie tej debaty również ze strony przedstawicieli PiS padły takie mocne deklaracje, że Polska była, jest i będzie w Unii Europejskiej. Polska będzie w UE nie dlatego, że PiS rządzi w Polsce, tylko mimo tego faktu. Pod gigantyczną presją opinii publicznej, możemy powiedzieć, że co prawda nie możemy jeszcze zmienić tej władzy, zmienić poglądów PiS-u, możemy zatrzymać ten proces odchodzenia od Unii Europejskiej — ocenił były premier.

Ponadto dodał, że na premiera Morawieckiego należy naciskać, aby osiągnąć zamierzony efekt.

— Premier Morawiecki dopiero przyduszony pytaniami powiedział, że tak, są gotowi wycofać się z projektu tej Izby Dyscyplinarnej, której zadaniem miało być karanie i wyrzucanie sędziów, którzy nie chcą słuchać PiS-u i nie chcą słuchać tej władzy. Nie wierzę w ich szczere intencje, ale oni wiedzą, że to jest warunek konieczny do tego, żeby uzyskać pieniądze. W obliczu szalejącej drożyzny, w sytuacji, w której propozycje PiS-u mogą spowodować paraliż polskich samorządów. To są powody, dla których trzeba naciskać na Morawieckiego, żeby to osiągnąć — mówił.

Przeczytaj również:  Najnowsze wieści! Imigranci zaatakowali granicę. W ruch poszły kamienie i petardy [WIDEO]

Podczas całego spotkania doszło do kolejnego spięcia z Miłoszem Kłeczkiem z TVP Info, który zadał byłemu szefowi RE pytanie, „dlaczego PO zohydza Polakom Unię Europejską”.

— Wiele się po panu spodziewałem, ale to wykracza nawet poza moją wyobraźnię. Jestem pełen uznania dla pańskiej kreatywności i wyobraźni. Trzeba mieć po prostu złą wolę, żeby starać się wmówić komukolwiek w Polsce, że Platforma Obywatelska jest antyunijna, a PiS, TVP Info i pan osobiście walczycie o europejską Polskę. Pozwoli pan, że nie będę komentował tak ewidentnych bzdur — odpowiedział Tusk.

Następnie ocenił, że cała wypowiedź Morawieckiego o Unii Europejskiej to stek bzdur, a sam premier myśli w rzeczywistości, coś zupełnie innego. Skwitował, że szef polskiego rządu mówi to, co inni chcą usłyszeć, a tak naprawdę po cichu dąży do tego, by nasz kraj wyszedł z UE.

— Jeśli chodzi o zohydzanie UE, to niestety, cała wypowiedź Morawieckiego, że Polska chce być w Unii, ale innej Unii, nie takiej Unii, że my tę Unię zmienimy, mówi dokładnie to: nie chcemy być w Unii, ale innej Unii nie ma. Jak się zaczynał brexit, to jego rzecznicy używali dokładnie takiej argumentacji — kontynuował były szef RE.

Dziennikarz Miłosz Kłeczek nie zamierzał jednak milczeć i ustępować politykowi.

— Nie wiem, po co pan się denerwuje i skąd ta frustracja, panie przewodniczący, bo to nie jest moja wyimaginowana teza, którą dzisiaj tutaj kreuję, tylko to są fakty. Być może dla pana fakty niewygodne, ale jeżeli wiceszef PO mówi, że trzeba zamknąć kopalnię, która daje kilkanaście tysięcy miejsc pracy, no to chyba jednak chcecie zohydzić Unię Europejską. Dlatego pytam czemu PO konstruuje taką teorię polexitu? — zapytał.

Przeczytaj również:  Marta Lempart zabrała głos po awanturze ze sprzątaczką: „PiS powinien dopłacać” [WIDEO]

— Niech pan to jeszcze trzy razy powtórzy — odpowiedział Tusk.

— Odkąd pan powrócił, to jeszcze żadnej odpowiedzi na konstruktywne pytanie nie usłyszałem. Pan albo wymija, albo się denerwuje. Nie wiem skąd te nerwy. Dzisiaj podczas tej debaty był pan wielokrotnie chwalony za to, że atakuje pan polski rząd, że wyprowadza pan ludzi na demonstracje. Co pan na to? — naciskał na niego Kłeczek.

— Obraża pan te dziesiątki, a może setki tysięcy ludzi, które w przedostatnią niedzielę i przez ostatnich kilka lat demonstrowali, którzy demonstrowali przeciwko łamaniu praworządności i przeciwko planom wyprowadzenia Polski z UE. Tak, będę organizował Polaków tak, jak potrafię najlepiej do protestów przeciwko działaniom, które są wymierzone w polski interes narodowy — odparł Donald Tusk.

— Dzięki temu, że UE zobaczyła, że Polska to nie jest PiS, dotrze do Polski ten strumień pieniędzy na ratowanie gospodarki i finansów po tej pandemicznej zapaści. Więc tak, przyznaję się, to jest absolutnie wina Tuska, mobilizowanie ludzi na rzecz utrzymania Polski w Europie — stwierdził lider PO.

Na tym się jednak nie skończyło. Miłosz Kłeczek nie zamierzał kłaść uszu po sobie, na co były premier zareagował słowami o satysfakcji z powodu niezadowolenia z jego szefów politycznych oraz jego samego.

— To nie jest TVP — powiedział lider konferencji.

— Ani TVP, ani redaktor — skwitował Tusk.

Zobacz również: Guy Verhofstadt w dzikim szale atakuje Polskę w Parlamencie Europejskim: „To mi przypomina coś dramatycznego” [WIDEO]

Zobacz również: Mocne wystąpienie premiera Morawieckiego w Parlamencie Europejskim: „Odrzucamy język gróźb” [WIDEO]

źródło: rp.pl, wp.wiadomosci

(Visited 810 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here