Modelka Anja Rubik rozmawiała z „Newsweekiem” i nie szczędziła mocnych słów krytyki pod adresem ministra Czarnka. Gwiazda nigdy nie kryła swojego niezadowolenia w odniesieniu do aktualnych rządów i apelowała o odpowiednią edukację seksualną młodzieży. To właśnie ona rozpoczęła akcję #sexed, by walczyć z „polskim ciemnogrodem”.

Jak łatwo się domyślić Rubik wspiera także wszelkie lewicowe strajki i protesty, uderzając w obecną władzę. Ostatnio podczas spotkania z Tomaszem Lisem atakowała ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.

Modelka od dawna już nie mieszka w Polsce, zapewnia jednak, że jest patriotką. Z tego względu często odwiedza swój kraj. Na pytanie, czy teraz przyjechała „na wojnę z ministrem Czarnkiem” odparła, że chce przede wszystkim „zwrócić uwagę na to, że mamy prawo do wszechstronnej edukacji seksualnej”.

W jej ocenie w naszym kraju „mniejszości są na co dzień atakowane”, a partia rządząca nie przejawia żadnej tolerancji wzmacniając poglądy, które umniejszają i ranią kobiety. Tutaj podała przykład „cnót niewieścich”.

— To jakiś kompletny absurd, cofamy się do średniowiecza. Minister twierdzi, że idzie za większością, ale definicją demokracji jest ochrona mniejszości — mówiła Rubik.

Tomasz Lis zapytał Rubik, czy nie miałaby ochoty spotkać się z ministrem Czarnkiem, by wyjaśnić mu pewne kwestie. Modelka odpowiedziała, że otrzymała zaproszenie na rozmowę od Anny Zalewskiej, która niegdyś była ministrem edukacji.

Przeczytaj również:  Warszawa. O mały włos od tragedii. Kierowca pędził jak szalony [WIDEO]

— W radiu powiedziała, że chętnie się ze mną spotka i wytłumaczy mi, na czym polega edukacja seksualna. Odpowiedziałam, że z przyjemnością się spotkam, ale przy otwartych drzwiach i w obecności specjalistów. Ciągu dalszego nie było. W takiej samej formule spotkałabym się z panem Czarnkiem, bo minister potrzebuje wyedukowania. Widać u niego ogromne braki i chciałabym mu pomóc. Ludzie, którzy mówią to, co on mówi, są to osoby, które się bardzo boją. Powodem jest niewiedza. Doskonale widać, jak władza manipuluje emocjami, siejąc ziarenko strachu. Prawa mniejszości i prawa kobiet to papierek lakmusowy każdego zdrowego społeczeństwa. Przykro, że tego sprawdzianu nie zdajemy — tłumaczyła gwiazda.

Zobacz również: Prezydent Białegostoku zakażony koronawirusem. Tadeusz Truskolaski w szpitalu

Zobacz również: Lech Wałęsa przyznał, jak dużo nabroił: „Ło panie…”

źródło: plejada.pl, DoRzeczy.pl

(Visited 422 times, 1 visits today)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj