Znana, polska aktorka Maja Hirsch zabrała głos w kwestii wydarzeń na Ukrainie. Jej słowa mogą budzić kontrowersje. Coraz więcej znanych osób w tym aktorów i celebrytów zostawia swój komentarz odnośnie aktualnych wydarzeń.

Maja Hirsch jest po części Rosjanką i chętnie wspiera uchodźców z Ukrainy.

— Mocno jestem sercem z narodem ukraińskim. Nawet pytano mnie kilkakrotnie, jak ja się czuję w takiej sytuacji w momencie, kiedy mam rodzinę w Rosji, moja mama jest Rosjanką. Ja generalnie nie identyfikuję się ani z tym, czy jestem Polką, czy Rosjanką ani kimkolwiek innym. Raczej identyfikuję się z osobą, która po prostu jak większość z nas nie chce, aby takie rzeczy się na świecie wydarzały — powiedziała Maja Hirsch, która przyznała, że Rosjanie nie są winni temu, co się stało. Tu przytoczyła kilka przykładów, które absolutnie nie powinny mieć miejsca.

— Myślę, że z jednej strony naród ukraiński cierpi wiadomo dlaczego, natomiast oczywiście Rosjanie, którzy nie chcą wojny i tak naprawdę są Bogu ducha winni w tej sytuacji, są też obciążeni czy sankcjami, czy tym, że są hejtowani. Spotkałam się z historiami, że jakiś rosyjskojęzyczny człowiek, który ćwiczył na siłowni prawie został pobity – i tu trzeba nawołać do swojego własnego rozsądku. Nie możemy generalizować tych sytuacji — mówiła aktorka.

Przeczytaj również:  Katarzyna Skrzynecka nie wytrzymała: „Odpie******* się”

Maja Hirsch zaznaczyła, że jej rodzina, która mieszka na stałe w Rosji nie popiera działań i polityki Władimira Putina. Tu uprzedziła, że jej słowa mogą wydać się odbiorcom kontrowersyjne, pragnie jednak wyrazić swoje zdanie. Aktorka wyjaśniła, że za każdym człowiekiem stoją różne motywacje i na co dzień nie powinniśmy kierować się powierzchowną oceną.

— To może będzie kontrowersyjne, co powiem, ale jest taki przymus, że jeżeli ktoś nie pomaga, to jest od razu źle oceniany. Naprawdę każdy z nas ma swój zasób emocji, wyporności, która pozwala mu na funkcjonowanie w tej sytuacji. Jedni mają mniejszy, jedni większy. I jeżeli ktoś z nas nie pomaga, to nie znaczy, że jest złym człowiekiem. Po pierwsze, nie wiemy, czy on nie pomaga. A pod drugie — nie wiemy, co stoi za tym człowiekiem. Dlatego namawiam: pokój, miłość i naprawdę żebyśmy wszyscy w tej sytuacji się jednoczyli, a nie dzielili — mówiła artystka.

Zobacz również: Prezydent Zełenski: Czas na konstruktywne rozmowy. Czas się spotkać

Zobacz również: Korwin-Mikke ma pomysł na wsparcie Ukrainy. Będzie pozywał do sądu

Przeczytaj również:  Najnowszy sondaż. Dramatyczny wynik partii Hołowni. Znalazła się na piątym miejscu

źródło: pomponik.pl

(Visited 349 times, 1 visits today)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj