Media obiegło zaskakujące nagranie, na którym widać, jak niemiecka zawodniczka Martyna Trajdos została spoliczkowana przez swojego trenera, tuż przed początkiem walki. Ta sytuacja zszokowała wszystkich widzów. Sama zainteresowana w konsekwencji powstałego zamieszania również zabrała głos.

Martyna Trajdos — niemiecka zawodniczka o polskich korzeniach urodziła się w 1989 roku w Bełchatowie. Przeprowadziła się do naszych zachodnich sąsiadów i rozpoczęła owocną karierę międzynarodową w judo.

We wtorek media obiegł niecodzienny widok. Wszystko przez pewien incydent, który miał miejsce tuż przed walką z Węgierką Szofi Ozbas w kategorii do 63 kg. Niemiecki trener zrobił coś, co zszokowało publiczność i media. Najpierw kilka razy potrząsnął kobietą, a potem ją spoliczkował.

Pod nagraniem zaroiło się od mnóstwa komentarzy. Internauci wyrazili swój sprzeciw, a inni próbowali obrócić sytuację w żart.

Do sprawy odniosła się sama Martyna Trajdos, która starała się wytłumaczyć, że „policzkowanie” jest dla niej czymś normalnym, ponieważ ustaliła wszystkie zasady ze swoim trenerem.

— Nie przejmujcie się! To jest nasz rytuał, który wykonujemy przed kolejnymi walkami. Sama go wybrałam. Mój trener robi dokładnie to, co ja chcę, aby robił, aby nakręcić mnie przed rywalizacją — podkreśliła zawodniczka.

Zobacz również: Tomasz Lis bez ogródek o szczepieniach w Polsce: Dość pieszczot z foliarzami. Korwin-Mikke nie wytrzymał

Zobacz również: Najbardziej atrakcyjny polityk? Który z liderów znalazł się na czele sondażu?

Źródło: wMeritum.pl

(Visited 4 683 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Gowin ujawnił, jakie propozycje dostali jego posłowie: „Korupcja polityczna” [WIDEO]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here