Strona główna Polska Ziemkiewicz mocno o Trzaskowskim: Nic nie jarzy, ale mówi w ośmiu językach

Ziemkiewicz mocno o Trzaskowskim: Nic nie jarzy, ale mówi w ośmiu językach

7 min czytania
0
0
1,334
Rafał Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz dosadnie skomentował działania sztabu Rafała Trzaskowskiego. W kolejnym podsumowaniu tygodnia publicysta nie przebierał w słowach i krytycznie ocenił nową kandydaturę KO. Jeden z internautów zapytał Trzaskowskiego, czy przyjąłby wyzwanie debaty z prezydentem Dudą w języku angielskim.

— Nie wiem, czy byłbym tak okrutny — odpowiedział Trzaskowski. Przechwałek prezydenta stolicy nie mógł dłużej znieść Rafał Ziemkiewicz.

— Nie wiem, czy tego właśnie ludzie oczekują od kandydata na prezydenta, żeby plótł takie androny. Myślę, że jeśli Platforma wie jaki on jest i jeśli po niego sięgnęła, to jest jakaś przyczyna i to nie tylko porażka związana z Małgorzatą Kidawą- Błońską, której na pociechę obiecano, że jak Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem to ona zostanie prezydentem Warszawy. „K-Ą-S-T-Y-T-U-C-J-A”, która jest fetyszem opozycji, co prawda zapowiada, że musiałyby się odbyć wybory na prezydenta Warszawy, ale widocznie oni zakładają, że Warszawa to taki lemingrad, że nawet jak każą zagłosować na kozę, to oni zagłosują — twierdził publicysta.

Po chwili zwrócił uwagę na zakłamanie kandydata obozu lewicowo-liberalnego.

— Z jednej strony ktoś mu wymyślił taką narrację, której moim zdaniem nikt nie kupi, czyli startuje pod hasłem „nowa solidarność”. Ci do wczoraj wyszydzani starsi gorzej wykształceni z małych miejscowości co sobie nie poradzili w transformacji, nagle przestają być obiektem pogardy tylko kandydat młodych wykształconych z wielkich miast, idzie do nich z obietnicą, empatią. Nie wiem, czy ktoś jest tak głupi, żeby się dać na to nabrać. To mało konsekwentne, bo z drugiej strony jest odwieczna strategia kandydata obozu lewicowo-liberalnego: jesteśmy prawdziwą oświeconą elitą, podziwiajcie nas i róbcie to, co robimy — mówił Ziemkiewicz.

Zobacz również: Rafał Trzaskowski obiecuje ulicę Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. Fogiel: „To żenująca hipokryzja”

Przeczytaj również:  Kuba Wojewódzki: "Mam to w du*ie. To jest waszym obowiązkiem"

Gość programu postanowił również uświadomić, dlaczego kandydatura Trzaskowskiego została odrzucona przez jego partię kilka miesięcy temu. Dodał, że Trzaskowski tak naprawdę nie ma zbyt dużego rozeznania w sytuacji pomimo swoich niezaprzeczalnych umiejętności.

— Trzy miesiące temu rozważano kandydaturę Rafała Trzaskowskiego i uznano, że nie jest dobrym kandydatem. Pamiętam, jak Platforma procedowała tę decyzję i o co tam wtedy chodziło. Uznano, że pan Trzaskowski jest kandydatem na żelazny elektorat, a Pani Kidawa-Błońska, utrzymując żelazny elektorat, może powalczyć o elektorat bardziej gumowy. To się okazało taką katastrofą, że Platforma szarpie wajchą, żeby wrócić do poprzedniej narracji. Celem Trzaskowskiego nie jest wygrać z Andrzejem Dudą, ale wygrać z Szymonem Hołownią i wrócić do poparcia rzędu 30 procent. Temu ma służyć polaryzacja. Trzaskowski był trochę ustawiany na takiego chłopczyka — „chłopiec do bycia”. To ten typ polityka, który nic nie jarzy, ale mówi w ośmiu językach — ocenił w mocnych słowach Ziemkiewicz.

źródło: telewizjarepublika.pl 

Reakcja
1
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej napisanych przez Marlena Piechocka
Załaduj więcej w  Polska

Sprawdź również

Wojciech Cejrowski złożył jasną deklarację ws. II tury i zamieścił nagranie „w kiblu”

Wojciech Cejrowski w niekonwencjonalny sposób zabrał głos ws. II tury wyborów prezydenckic…