Eugeniusz P. to 38-letni Ukrainiec. Mężczyzna został niedawno zatrzymany, przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego. Aresztowany miał usiłować wyłudzenie 26 milionów złotych.

Pod koniec października ubiegłego roku kilkanaście zakładów ubezpieczeń otrzymało informację o śmierci Eugeniusza. Matka mężczyzny domagała się odszkodowania, ponieważ jej syn miał zginąć w nieszczęśliwym wypadku na Zbiorniku Kijowskim. Mężczyzna rzekomo wypadł za burtę podczas zderzenia dwóch łodzi.

Czytaj także: Kandydat Demokratów Joe Biden w ostrych słowach o Polsce. Odpowiedziało mu MSZ

Kobieta przedstawiła nawet dokument poświadczający zgon, ciało miało zostać skremowane we wrześniu 2019 roku. „Zmarły” ubezpieczył się od października 2018 do stycznia 2019 w wielu polskich zakładach ubezpieczeń. Następnie, nieco rok później, upozorował własną śmierć w celu wyłudzenia odszkodowań.

Czytaj także: Grupa bandytów zaatakowała Polaka we Francji. Zaczęli uciekać pod gradem jego ciosów

Policjanci dowiedzieli się, że mężczyzna ubiegał się o polskie obywatelstwo, które otrzymał, następnie ubezpieczył się w 20 różnych zakładach. Co ważne, posługiwał się ukraińskimi dokumentami. Mężczyzna podróżował po różnych krajach, legitymując się polskim paszportem.

30 sierpnia służby zatrzymały mężczyznę na drogowym przejściu granicznym w Dorohusku. Teraz grozi mu dziesięć lat pozbawienia wolności.

Źródło: Wprost

(Visited 282 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Skandaliczna odpowiedź Trzaskowskiego. Wyśmiał dziennikarza, a tłum dołożył swoje. "Szok, że w Polsce coś takiego przechodzi"