Rafał Kot, były fizjoterapeuta polskich skoczków stwierdził, że wykluczenie Polaków ze ze startu w konkursie Turniej Czterech Skoczni w Oberstdorfie to wynik pomyłki lub błędu w przepisach.

W poniedziałek rozpoczął się 69. Turniej Czterech Skoczni. Kwalifikacje do konkursu odbędą się jednak bez polskich skoczków. Niemiecki odpowiednik SANEPiD zdecydował, że polska drużyna nie weźmie udziału w imprezie z powodu wyniku testu na koronawirus u Klemensa Murańki.

Głos w tej sprawie zabrał ojciec skoczka, nie kryjący rozgoryczenia i zdziwienia całą sytuacją:

— Dzień wcześniej Klimek wraz z całą drużyną uzyskał negatywny wynik testu przeprowadzonego w nowotarskim szpitalu. Trudno więc nie zadać sobie pytania, jak to jest, że kilka godzin później nagle pojawia się tzw. niejednoznaczny wynik. Moim zdaniem Niemcy się pomylili i teraz nie wiedzą jak z tego wybrnąć — stwierdził.

Kontrowersyjną decyzję Niemców komentuje także były fizjoterapeuta polskich skoczków Rafał Kot. Kot przypomniał, że wcześniej wykluczone zostały reprezentacje Czech i Austrii.

— Ja jako pracownik służby zdrowia przechodzę testy co kilka tygodni i sam dwukrotnie byłem w sytuacji wyniku niejednoznacznego, czyli będącego na granicy pomiędzy negatywnym a pozytywnym. Jednak w tym wypadku natychmiast test się powtarza i sprawa staje się oczywista — ocenił Kot.

Przeczytaj również:  Sukces! Dr Basiukiewicz został uniewinniony przez Sąd Lekarski ws. krytyki pandemii

— U trzech negatywny, ale co mnie zdziwiło, ponoć nie ma jeszcze wyniku Klimka. To moim zdaniem jest wręcz nieprawdopodobne! Nie chcę być tutaj twórcą teorii spiskowych, ale bardzo mi się to nie podoba, tym bardziej, że mimo oficjalnej prośby naszej ekipy o wyjaśnienia, FIS milczy. Według mnie jest to efekt niedopracowania przepisów w tej sprawie, a więc skoro wykluczyli Czechów i Austriaków, to żeby uniknąć niesnasek — wykluczają ze startu w TCS wszystkich naszych reprezentantów — dodaje następnie fizjoterapeuta.

— Bo po pierwsze tego nie mogą nam zagwarantować, a po drugie nie wyobrażam sobie, żeby udało się nadrobić stracone punkty. A szkoda, bo wygrana Dawida Kubackiego w sezonie 2019/20 zaostrzyła apetyt. No ale może w końcu po osiemnastu latach Niemcy (Sven Hannawald w sezonie 2001/2002) będą mieli szansę wygrać Turniej? O ile wyeliminowani zostaną norwescy skoczkowie — mówił.

We wtorek rozegrane zostaną pierwsze konkursy, a kolejne mają się odbyć 1 stycznia w Garmisch-Partenkirchen. Następnie rywalizacja przeniesie się do Austrii, gdzie 3 stycznia gospodarzem Turnieju będzie Innsbruck i 6 stycznia Bischofshofen. (źródło: PAP)

Przeczytaj również:  Niemcy chcą przyjąć do Unii Europejskiej 6 krajów, ale... bez Ukrainy

Przeczytaj również: Poseł dosadnie o szczepieniach. Zapowiedział, co zrobi: „Przyjąłem już chyba kilkadziesiąt szczepionek”

źródło: Tysol

(Visited 548 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj