Trzecia dawka szczepionki jeszcze kilka miesięcy temu jawiła się jako pomysł abstrakcyjny i niedorzeczny. Żyjemy jednak w czasach na tyle dynamicznych, że od teorii spiskowej do rzeczywistości droga nie jest tak daleka, jak mogłoby się wydawać. Miesiąc temu amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zezwoliła na podawanie trzeciej dawki osobom nieimmunokompetentnym, czyli po przeszczepie, chorym onkologicznie czy stosującym leki immunosupresyjne. W Polsce jednak ma być na razie inaczej.

Trzecia dawka szczepionki miałaby trafić w Polsce na razie do jednej grupy. Na ten temat wypowiedział się prof. Jacek Wysocki, założyciel i przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Wakcynologii i członek Rady Medycznej w rozmowie z portalem WP Abc Zdrowie.

Najmniej wątpliwości budzi w tej chwili podanie trzeciej dawki szczepionki osobom po przeszczepach narządowych, ponieważ osoby te słabo na szczepionkę odpowiadają. Poza tym środowisko tych chorych zwracało się z prośbą i apelowało, żeby im tę trzecią dawkę umożliwić. To, komu jeszcze należałoby ją podać, jest kwestią otwartą. Ale grupami, na które również należy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności, są osoby starsze oraz pacjenci onkologiczni stwierdził ekspert.

Przeczytaj również:  Krzysztof Jackowski już zna wynik meczu Polska - Argentyna. Co zobaczył w swojej wizji?

Wysocki podkreślił jednak, że Rada Medyczna nie sformułowała jeszcze jednoznacznej opinii w tej kwestii. Rząd nie wydał zaleceń dotyczących doszczepienia trzecią dawką osób nieimmunokompetentnych. Prof. Wysocki przyznał następnie, że nie każdemu potrzebna jest trzecia dawka szczepionki.

Mniej brałbym pod uwagę przede wszystkim ludzi młodych i tych ze sprawnym układem immunologicznym, oni będą sobie z dwiema dawkami dobrze radzić. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądała sprawa z ozdrowieńcami. Pojawiają się badania, które wskazują na to, że liczba przeciwciał z czasem wyraźnie u nich spada, co sugeruje, że ponownie będą chorować twierdził Wysocki w rozmowie z portalem.

Nie dysponujemy jednak jeszcze wiedzą, która pozwala nam ocenić, czy dane stężenie przeciwciał chroni przed wirusem, czy nie dodał następnie.

Prof. Wysocki zapowiedział też powstanie w Polsce specjalnego systemu, który będzie miał za zadanie ułatwić lekarzom podjęcie decyzji dotyczącej doszczepiania niektórych grup.

Będziemy mieli w Polsce wewnętrzną własną kontrolę – będziemy wiedzieć, czy osoby, które zachorują, zaszczepiły się jedną lub dwoma dawkami, czy wcale. Jaką szczepionką i kiedy. Wtedy będziemy wiedzieli, czy ludzie szczepieni w styczniu nie zaczynają nagle chorować. To będzie dla nas pewny znak, czy należy im podawać trzecią dawkę ujawnił ekspert.

Przeczytaj również:  Lubartów: Radny PiS się doigrał. Palił marihuanę w urzędzie

Szczepienia na COVID sezonowe?

Wysocki dodał następnie, że nie można wykluczyć, iż szczepienia na COVID będą sezonowe podobnie jak te na grypę.

Przyglądamy się pewnym podobieństwom między COVID-19 a grypą, na którą szczepionki co rok są modyfikowane, bo wariant wirusa trochę się zmienia. Proszę zwrócić uwagę, że w przypadku koronawirusa każdy kolejny wariant jest groźniejszy w tym sensie, że szybciej się rozprzestrzenia. Przykładem może być Delta, która jest sześć razy bardziej zakaźna. Obawiamy się, że jak dużo ludzi zacznie chorować, to w końcu pojawi się taki wariant koronawirusa, który także będzie wymagał modyfikacji szczepionki i podawania kolejnych dawek wszystkim ludziom mówił Wysocki.

Przeczytaj również: Samozwańczy Indianin kontra nadgorliwi policjanci: „Może mi Pan zakładać sprawę” [WIDEO]

Przeczytaj również: Francja: Policja nie chce wpuścić do sklepu osób bez paszportu sanitarnego. Kontrola postępuje? [WIDEO]

Źródło: NCzas, portal.abczdrowie.pl

(Visited 952 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj