Poseł PiS Dominik Tarczyński wyśmiał nagranie, na którym Małgorzata Kidawa-Błońska złożyła Polakom świąteczne życzenia. Polityk zarzucił kandydatce na prezydenta z ramienia KO, że nie potrafi samodzielnie i poprawnie przekazać treści.

— Małgorzata Kidawa-Błońska nie była w stanie złożyć życzeń sama — napisał na Twitterze Dominik Tarczyński.

Dzień przed Wigilią Kidawa-Błońska zamieściła na Twitterze filmik, na którym wraz z mężem życzyła Polakom wszystkiego najlepszego na święta. Internauci nie kryli rozbawienia tym, co zobaczyli i usłyszeli. Bardzo szybko pojawiły się podejrzenia, że polityk nie mówi spontanicznie, tylko jak zwykle wspomaga się prompterem.

— Święta, to moment radości, ciepła, na który czekamy cały rok. Z tych chwil, kiedy tak bardzo czujemy się razem, czerpiemy siłę, by radzić sobie w życiu codziennym. Właśnie bycia razem potrzeba nam dziś wszystkim najbardziej — mówiła wicemarszałek Sejmu.

— Drodzy Państwo, życzymy Wam szczęścia, miłości i zgody. Żebyśmy w te Święta wszyscy, bez wyjątku, zobaczyli w innych tylko to, co dobre. Żeby cała złość wyparowała ze wszystkich głów — stwierdził Jan Kidawa-Błoński również obecny na nagraniu.

W sprawie zamieszczonego wideo głos zabrał Dominik Tarczyński, który również nie mógł powstrzymać się od krytycznej uwagi. Dostrzegł bowiem, że w okularach Kidawy-Błońskiej odbija się prompter.

— Wiemy, że nie była w stanie złożyć życzeń sama, bez tekstu i że znowu zjadała końcówki słów. Ale kto pisał ten tekst małżonka o »wyparowaniu z głów«?! Sabotaż? — pytał rozbawiony poseł Prawa i Sprawiedliwości.

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 41 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Sikorski ironicznie o żarcie z Andrzeja Dudy: "Rozmowa na poziomie San Escobar, angielski gimnazjalny"