W czwartek prezydent Duda wydał decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego. Pas ten obejmie 183 miejscowości — 115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim.

O wprowadzenie stanu wyjątkowego wnioskował obóz rządzący w związku ze sporem, jaki wynikł na granicy z Białorusią w Usnarzu Górnym. Od trzech tygodni koczuje tam bowiem grupa imigrantów próbujących przedostać się na terytorium RP. Rząd nie może pozbyć się złudzeń, że cała ta akcja jest wynikiem działań reżimu Łukaszenki i ma charakter „wojny hybrydowej”.

Premier Mateusz Morawiecki, który był gościem w RMF FM, otrzymał pytanie, czy czas 30 dni będzie wystarczający do załagodzenia istniejącego konfliktu. Szef polskiego rządu odparł, że najważniejszym zadaniem jest chronienie polskiej granicy.

— Jeżeli trzeba będzie, to stan wyjątkowy na polsko-białoruskiej granicy zostanie przedłużony, bo wschodnia granica musi być chroniona, to moje zobowiązanie wobec obywateli. Osoby prowadzące działalność gospodarczą na terenie objętym stanem wyjątkowym otrzymają rekompensatę za straty; tarcza jest już przygotowana, nie będziemy żałowali środków finansowych, żeby zrekompensować realne straty — mówił polityk PiS.

Przeczytaj również:  Krzysztof Jackowski o odejściu Kaczyńskiego od władzy: "Skojarzyła mi się taka scena..."

— Jeżeli trzeba będzie, to te 30 dni zostanie przedłużone, ale granica musi być chroniona. Nie może być tak, że granicę wschodnią swobodnie przekraczają ludzie, którzy są nielegalnymi migrantami — wyjaśniał Morawiecki.

Odnosząc się do kwestii, czy stan wyjątkowy będzie przedłużony, podkreślił, że taka ewentualność nie jest wykluczona.

— Musimy przede wszystkim chronić granicę, to jest nasze zobowiązanie, to moje zobowiązanie wobec obywateli. Na pewno zrobimy wszystko, żeby granica była bezpieczna — zapewniał w czasie rozmowy.

Premier pytany, czy Polsce grozi jakiś incydent wojskowy, powiedział, że lepiej dmuchać na zimne.

— To nie jest zabawa, to są poważne ćwiczenia wojskowe tuż za naszą granicą. Lepiej uprzedzać ewentualne fakty, zwłaszcza kiedy widzieliśmy ten festyn na granicy, kiedy niektórzy robili sobie z tego naprawdę żarty i biegali tam wzdłuż granicy, zachowywali się w sposób nieodpowiedzialny. Samo to mogło doprowadzić do prowokacji — mówił premier RP.

Mateusz Morawiecki ponadto przyznał, że przewidywane są rekompensaty dla osób prowadzących działalność gospodarczą.

— Osoby prowadzące działalność gospodarczą, np. agroturystyka, czy hotele, to będziemy rekompensować wszelkie straty, które tam się pojawią. Tarcza jest już przygotowana, aplikacja będzie w bardzo prosty możliwa do złożenia, a kryteria księgowe, czy finansowe będą bardzo klarowne, bo będą opierały się o dochody. Mamy taki budżet, jaki trzeba. Nie będziemy żałowali tutaj sił, środków, w tym przypadku środków finansowych, żeby zrekompensować realne straty wszystkim, którzy prowadzą działalność gospodarczą — deklarował polityk.

Przeczytaj również:  Ukraińcy odsłonili lwy na Cmentarzu Orląt Lwowskich w Kijowie! Chcą przyjaźni z Polakami?

Zobacz również: Media ujawniły majątek Szymona Hołowni. Jak bogaty jest lider Polski 2050?

Zobacz również: Angela Merkel już niedługo przyjedzie do Polski. Spotka się z Dudą i Morawieckim

Źródło: wPolityce.pl

(Visited 137 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj