Była premier Beata Szydło spotkała się z mieszkańcami gminy Miedźna w powiecie pszczyńskim (woj. śląskie). Podczas spotkania doszło do niecodziennej sytuacji, a właściwie awantury, za której sprawą atmosfera zgęstniała.

Spotkanie miało miejsce o godz. 13:00 w Centrum Kultury w Woli. Dziennikarka Marta Gniła-Jastrzębska zadała byłej szefowej polskiego rządu kilka pytań, nie otrzymała jednak odpowiedzi. Wówczas pojawiło się wiele napięć, a uczestnicy zaczęli atakować dziennikarkę.

– Czy to nie jest tak, że partia rządząca zaostrza konflikt z Rosją? – zapytała Marta Gniła-Jastrzębska.

Europosłanka PiS nie udzieliła odpowiedzi, ponieważ nie trzymała już mikrofonu.

Beata Szydło podkreśliła, że należy wspierać nowoczesne technologie zielone, dodała jednak, że nie są one gwarancją pełnego bezpieczeństwa energetycznego.

– Zróżnicowanie źródeł energii jest gwarancją suwerenności, dlatego polski rząd takie propozycje składa i staramy się, żeby w ten sposób ta filozofia związana ze strategią energetyczną była budowana – mówiła była premier.

Wtedy z sali rozległ się krzyk Gniły-Jastrzębskiej, która nie przebierała w słowach.

– Dlatego zostały wygaszone kopalnie, a gaz jest kupowany drożej!

Beata Szydło odparła, że nasz kraj „świetnie sobie radzi w tej nowej rzeczywistości”.

Przeczytaj również:  Meksykanie śmieją się z Polaków. Tak ocenili występ Lewandowskiego i jego drużyny

– To jest kpina, co pani opowiada, to są kłamstwa – mówiła dziennikarka, po czym opuściła salę.

– Ile ci tam Tusk dał? Smarkulo ty – krzyknął ktoś pod jej adresem na odchodne.

źródło: Twitter, YouTube

(Visited 260 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj