Rząd przekazał, że obecnie panujące obostrzenia, które miały obowiązywać do 17 stycznia, będą przedłużone do końca miesiąca. O podtrzymaniu restrykcji poinformował w poniedziałek szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.

Wśród obowiązujących do końca stycznia obostrzeń znajdą się te, które dotyczą zakazu zgromadzeń powyżej pięciu osób, obowiązku zakrywania ust i nosa czy zachowania dystansu 1,5 m oraz dystansu 100 m w przypadku rozmaitych zgromadzeń.

Zgodnie z wcześniejszymi założeniami do końca stycznia będzie obowiązywało zamknięcie restauracji, a dania będzie można serwować na wynos i korzystać z dowozu.

Zobacz również: Serialowy Ferdek wsparł Halinkę w prawdziwym życiu. Piękny gest aktora: „Od czego są przyjaciele?”

Jeżeli chodzi o galerie handlowe oraz sklepy, będzie obowiązywała możliwość wpuszczania 1 klienta na 15 m kw. W kwestii hoteli nic się nie zmieni, będą czynne jedynie te przeznaczone dla pracowników czy medyków. Do końca stycznia będą również zamknięte stoki narciarskie. Miłośnicy sportu będą musieli odłożyć swoje pasje na bok, ponieważ do końca stycznia nieczynne będą wszystkie siłownie, boiska czy centra sportowe.

Po przyjeździe do kraju wciąż będzie obowiązywała 10-dniowa kwarantanna, szczególnie jeżeli ktoś powróci transportem zbiorowym. Jedynym wyjątkiem będzie powrót dzieci klas I-III do szkół.

— Od 18 stycznia zdecydowaliśmy o utrzymaniu wszystkich dodatkowych obostrzeń oprócz uruchomienia nauczania stacjonarnego w klasach I-III w szkołach podstawowych. Jesteśmy też w przededniu, a w zasadzie w trakcie narodowego programu szczepień, który również wymaga stabilności jeżeli chodzi o działanie systemu ochrony zdrowia tak, aby jego zasoby przeznaczyć na realizację szczepień — wskazywał Adam Niedzielski.

Zobacz również: Niemcy patrzą z zazdrością na Polaków: „Jesteśmy upośledzeni”. Ziemkiewicz dosadnie o zachowaniu naszych sąsiadów w Sylwestra [WIDEO]

— Z jednej strony mamy impulsy z zewnątrz o rozwoju trzeciej fali, a z drugiej stabilną sytuację w kraju. Dlatego decyzje dotyczące obostrzeń są trudne, bo podejmowane w sytuacji dużej niepewności i sprzeczności sygnałów dochodzących z otoczenia. Doszliśmy do wniosku, że tym krokiem najbardziej nieśmiałym, który możemy wykonać jest uruchomienie nauki stacjonarnej w klasach I-III — poinformował minister zdrowia podczas konferencji.

Źródło: dorzeczy.pl, politykazdrowotna.com

(Visited 746 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Polaków zapytano o Martę Lempart. Wynik sondażu nie pozostawia złudzeń

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here