Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski był gościem w Polsat News w programie „Gość Wydarzeń”. Polityk skomentował głośne protesty przeciwko wyrokowi TK w sprawie przepisów dotyczących aborcji. Odniósł się również do manifestacji pod domem prezesa PiS.

— Nie moją rolą jest oceniać transparenty. Posłałem na protest obserwatorów z ramienia miasta. Wszystko wskazuje na to, że wczoraj policja nadużyła swoich prerogatyw. Emocje sięgają zenitu. Partia rządząca, by odwrócić uwagę obywateli, dopuszcza do wydania tak nieprawdopodobnej decyzji — powiedział Rafał Trzaskowski.

Na pytanie, czy popiera te protesty, prezydent stolicy odpowiedział: — Rozumiem te emocje, które towarzyszą tysiącom ludzi. To, co zrobił TK, to skazanie kobiet na piekło. To jest decyzja kobiet i to prawo wprowadzone decyzją pseudotrybunału konstytucyjnego jest absolutnie nieludzkie. Kobieta nie będzie mogła podjąć decyzji czy urodzić dziecko, które być może kilka dni, godzin czy minut po narodzeniu umrze. To są traumy nie do wyobrażenia — ocenił gość Polsat News.

Po chwili podkreślił, że to wszystko, co się dzieje przypomina średniowieczne prawo.

— Nie wyobrażam sobie, żeby w takich czasach, kiedy wszyscy walczymy z epidemią, tak kontrowersyjne decyzje narzucać i na dodatek nie mieć odwagi, żeby zrobić to samemu, ale za pośrednictwem pseudotrybunału — mówił prezydent Trzaskowski.

Dalsza część jego wypowiedzi wybrzmiewała w podobnie krytycznym tonie.

— Dokładnie wiem, jakie normy prawne obowiązują w innych państwach Unii Europejskiej. Tylko Malta ma tego typu prawodawstwo. Jeżeli chodzi o kwestie płodu, który jest naruszony, chory, skazywać kobietę na rodzenie dzieci, które mogą po kilku minutach umrzeć to stwarzanie sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. To powinna być w stu procentach decyzja kobiety — zaznaczył.

Zobacz również: Wściekłość Tuska po wyroku TK: „To coś więcej niż cynizm. To polityczne łajdactwo”

Przeczytaj również:  Tomasz Karolak ma swoją koncepcję ws. pandemii: "Mam wrażenie, że jesteśmy odgórnie sterowani"

Przypomniał, że prawo dotyczące aborcji obowiązujące w naszym kraju było jednym z najbardziej surowych.

— Dzisiaj znosi się przesłankę dotyczącą uszkodzenia płodu czy ciężkiej choroby. Za chwilę, jak rozumiem, PiS zniesie przesłanki dotyczące gwałtu. Tak to ma wyglądać? I to bez żadnej dyskusji, debaty, pod osłoną epidemii. Jesteśmy w ostatniej chwili zaskakiwania decyzjami, premier wychodzi na konferencje i rozporządzenie pojawia się dopiero w piątek wieczorem. My mamy w poniedziałek wprowadzić je w życie — kontynuował.

źródło: wydarzenia.interia.pl

(Visited 708 times, 1 visits today)