Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus otrzymała prokuratorskie zarzuty dot. „złośliwego przeszkadzania we mszy świętej” oraz „obrazy uczyć religijnych”.

Przypomnijmy, że chodzi o sytuację, która miała miejsce dwa lata temu w kościele pw. św. Jakuba w Toruniu. Parlamentarzystka nie przyznaje się do winy. Tego dnia razem z mężem weszła do świątyni w czasie mszy świętej. Stanęła przed ołtarzem z transparentem „Kobieto, możesz sama decydować” oraz „Kobiety powinny mieć prawo decydowania, czy urodzić, czy nie”.

Śledczy chcieli postawić posłance Lewicy zarzuty z art. 196 Kodeksu karnego, w którym uregulowano obrazę uczuć religijnych.

Materiał dowodowy potwierdza, że Scheuring-Wielgus „złośliwie przeszkadzała w wykonywaniu aktu religijnego Kościoła katolickiego, znieważając jednocześnie miejsce przeznaczone do wykonywania obrzędów religijnych i obrażając uczucia religijne innych osób”.

– Złożyłam krótkie wyjaśnienia. Powiedziałam, że 25 października 2020 r. wspólnie z mężem weszliśmy do kościoła — w ciszy. Każdy z nas trzymał w ręku hasła. Byliśmy w kościele ok. 60 sekund. Był to protest w ramach ogólnopolskiej akcji „Słowo na niedzielę”. Był to protest przeciwko wtrącaniu się Kościoła w życie intymne kobiet. Było to sprzeciwem wobec haniebnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego – tłumaczyła ostatnio Scheuring-Wielgus.

Przeczytaj również:  To się mogło skończyć bardzo źle. Ida Nowakowska doznała poważnego urazu przed "Pytaniem na śniadanie"

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie żyje wicedyrektorka Muzeum Warszawy. Miała 51 lat

źródło: TVP Info / wprost.pl

(Visited 279 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj