Prawo i sprawiedliwość poparło karanie więzieniem za „homofobię”, godząc się na zmianę przepisów Kodeksu karnego. Wszystko wskazuje na to, iż jest to konsekwencja zgody Polski na nowe ustalenia Komisji Europejskiej, która w myśl rezolucji przyjętych na lipcowym szczycie będzie zatrzymywać krajom członkowskim wypłaty unijne. Kary miałyby być nakładane przede wszystkim za „dyskryminację” środowisk LGBT.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości podczas obrad sejmowej Komisji do Spraw Petycji poparli projekt zmian w art. 257 kodeksu karnego. Artykuł ten stanowi o podleganiu karze za znieważanie osób na płaszczyźnie narodowej, etnicznej, rasowej i wyznaniowej. Według proponowanych zmian artykuł zostałby rozszerzony o nowe przesłanki, dotyczące znieważania z powodu: płci, wieku, niepełnosprawności, tożsamości płciowej i orientacji seksualnej. A grożący za to wymiar kary uległby rozszerzeniu z lat trzech do pięciu.

Przyjęty jednogłośnie wniosek został złożony przez przewodniczącego posła Sławomira Jana Piechotę z KO.

– Dziękuję. Kto z państwa chciałby zabrać głos w tej sprawie? Nie widzę. (…) Składam wniosek o przyjęcie projektu ustawy przedstawionego Komisji o zmianie ustawy – Kodeks karny. Czy jest akceptacja dla przedłożonego projektu? Jest akceptacja. (…) Uznaję, iż Komisja jednomyślnie przyjęła przedstawiony projekt o zmianie ustawy. – Mówił przewodniczący podczas procedowania wniosku.

Przy czym zaznaczyć należy, iż na 16 członków komisji aż połowa to posłowie Prawa i Sprawiedliwości – partii, która oficjalnie walczy z ideologią gender i LGBT oraz na sztandarach ma obronę tradycyjnych wartości i rodziny. W posiedzeniu co prawda brało udział tylko 8 członków Komisji, ale byli wśród nich członkowie PiS — m.in. Grzegorz Wojciechowski, który stwierdził:

Przeczytaj również:  Koszmarna akcja na studniówce. Padło hasło„Jeb…ć PiS” [WIDEO]

— Uważam, że dotychczasowe brzmienie artykułu jest wystarczające, ale petycje w jego sprawie są ponawiane w naszej komisji. Dlatego uznaliśmy, że powinna się wypowiedzieć Komisja Sprawiedliwości.

W przełożeniu na rzeczywistość oznacza to, iż możliwe będzie karanie osób za „homofobię” i krytykę osób LGBT. Istnieją obawy, że zostanie to wykorzystane przez środowiska skrajnej lewicy do cenzurowania i walki z osobami niegodzącymi się na szerzenie marksizmu antykulturowego w przestrzeni publicznej.

Teraz projekt zostanie skierowany do prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, o ile Marszałek Sejmu podejmie taką decyzję, by nadać bieg dalszemu procedowaniu projektu.

Poparcie Prawa i Sprawiedliwości dla wprowadzenia zakazu krytyki osób LGBT wiąże się bezpośrednio z przyjętym niedawno przez UE planem budżetu na lata 2021-2027 (Next Generation UE). Zawiera on rezolucje zakładające wdrożenie planu Funduszu Odbudowy po koronawirusie, zgodnie z którymi przewidziane jest karanie państw członkowskich za brak „praworządności”. Wstrzymanie środków z funduszy, nakładanie nowych podatków, partycypowanie we wspólnym długu dla całej wspólnoty przy jednoczesnym obowiązku płacenia składki – takie nowe prerogatywy zyska KE.

Przeczytaj również:  Berkowicz ostro o Polskim Ładzie: „Wprowadza totalny burdel już do systemu podatkowego” [WIDEO]

Choć termin „praworządność” nie został określony w żadnych oficjalnych dokumentach, to dziś wiemy, że m.in. chodzi o brak nadawania praw osobom homoseksualnym do zawierania „małżeństw” i adopcji dzieci. A także za rzekome prześladowania osób LGBT, za co Polska była ostro atakowana zarówno przez Unię Europejską, jak i naszych amerykańskich sojuszników.

Dyskryminacja na podstawie orientacji seksualnej nie może mieć miejsca w Unii Europejskiej — powiedziała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Zapowiadała też działanie przeciw dyskryminacji poprzez zawieszenie środków unijnych dla państw, które nie będą postępowały zgodnie z unijnymi wytycznymi w tym zakresie.

Z kolei ambasador USA w Polsce JE Georgette Mosbacher stwierdziła: — w kwestii LGBT jesteście po złej stronie historii. Mówię o postępie, który się dokonuje bez względu na wszystko. Ponadto sugerowała, że wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Polski i amerykańskie inwestycje w naszym państwie powiązane są z realizacją roszczeń LGBT.

Zachowanie posłów Prawa i Sprawiedliwości wynikać wiec musi z nacisków i nowych prerogatyw nadanych KE. PiS chcąc ratować środki płynące z Brukseli do Warszawy, musi zgodzić się na warunki UE.

Zobacz także: Koronawirus. Sondaż: Niemal połowa Polaków zaakceptowałaby dalsze obostrzenia

źródło: Rzeczpospolita, sejm.gov

(Visited 636 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here