W niedzielę rozpoczęło się szczepienie Polaków przeciwko koronawirusowi. Szczepionkę jako pierwsza przyjęła pielęgniarka Małgorzata Sobania z Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku.

Pielęgniarka podczas rozmowy z PAP opowiedziała o przebiegu szczepienia, zwróciła się także do sceptyków.

— Pracuję dosyć długo w szpitalu zakaźnym i kiedy przychodziłam do pracy w 1982 roku, to szpital miał bardzo dużo chorych na odrę, krztusiec i wirusowe zapalenie wątroby typu B. Ten szpital naprawdę pękał w szwach. Wtedy pracowałam na pediatrii i efekty, jakie przyniosły szczepienia przez te kilka lat, miałam okazję obserwować, więc ja jestem zwolennikiem szczepień — tłumaczyła pielęgniarka.

Czytaj także: „Julka” w akcji: „Seks był legalny!” Koszmarne nagranie hitem Internetu: „Od***ało jej! Przedawkowała z seksualnością”

— Jeśli można zapobiec takim chorobom, które niosą za sobą zagrożenie utraty zdrowia, czy życia, to absolutnie jestem zwolennikiem szczepień. Mam nadzieję, że ludzie skorzystają z propozycji szczepień, ponieważ codziennie widzimy, co się dzieje z ludźmi, którzy przyjeżdżają do nas czasami bardzo późno, kiedy już nie jesteśmy w stanie im pomóc, trudno jest rodzinom, ale również nam z taką sytuacją się pogodzić — kontynuowała.

Przeczytaj również:  Mężczyzna wyprowadzony siłą ze spotkania z Kaczyńskim. Oto słowa, które zdenerwowały aktywistów PiS [+WIDEO]

Czytaj także: USA: 3 tysiące ciężkich przypadków powikłań zaledwie tydzień po wprowadzeniu szczepionki

— Mamy nadzieję, że szczepionki spowodują, że zachorowań na COVID-19 będzie zdecydowanie mniej i epidemia będzie zmierzała ku końcowi. To pewnie nie nastąpi bardzo szybko, ale mam nadzieję, że jeżeli zaszczepimy jak największą liczbę osób, to praca będzie się kończyła, kiedy człowiek wyjdzie z pracy – relacjonowała Małgorzata Sobania — podsumowała pielęgniarka.

Źródło: Pikio

(Visited 833 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj