W Sejmie podczas uroczystego odsłonięcia popiersia śp. premiera Jana Olszewskiego doszło do nieprzyjemnego wydarzenia. Nie wszyscy zgromadzeni potrafili bowiem zachować się z szacunkiem i adekwatnie do sytuacji.

Mowa tu o wicemarszałkach Sejmu: Włodzimierzu Czarzastym i Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, którzy lekceważąco opuścili salę. W trakcie trwania uroczystości i wyczytania nazwiska Antoniego Macierewicza, Włodzimierz Czarzasty i kandydatka KO na prezydenta wyszli na zewnątrz.

Jest to zachowanie szczególnie dziwne dla Kidawy-Błońskiej, która od wielu tygodni podkreśla, jak ważne są rozmowy i zgodna współpraca między Polakami. Włodzimierz Czarzasty wyszedł tuż przed zabraniem głosu przez marszałka seniora Antoniego Macierewicza. Internauci mogą tylko domniemywać, jakie są powody, dla których wicemarszałek z Lewicy tak postąpił.

Kidawa-Błońska, zanim opuściła salę, mówiła coś po cichu do premiera Morawieckiego, a następnie podeszła do kolejnej osoby. Czy to przypadek, że ta dwójka polityków nie chciała wysłuchać przemowy podczas tak ważnej uroczystości?

Wrażenie pozostało nieciekawe, a pod filmikami pojawiło się wiele krytycznych uwag i komentarzy ze strony internautów.

źródło: telewizjarepublika.pl, wpolityce.pl

(Visited 31 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Piosenkarka Alicja Majewska narzeka na problemy finansowe: "Na moje konto wpływa niewiele ponad tysiąc złotych"