Podczas czwartkowej konferencji prasowej przed siedzibą Agory, wydawcy „GW”, adwokat Obajtka mec. Maciej Zaborowski poinformował o wystosowaniu wezwania przedsądowego wobec dziennika.

Daniel Obajtek domaga się przeprosin, zaprzestania naruszania dóbr osobistych, usunięcia materiałów zawierających nieprawdę oraz wpłatę 200 tys. zł na Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette’a.

Mecenas podkreślił, że Obajtek wystąpi w tej sprawie jako osoba prywatna.

Mec. Zaborowski wyjaśnił, że wezwanie zaadresowano do redakcji gazety oraz dziennikarzy, którzy naruszyli dobre imię jego klienta. Dodał, że w wezwaniu zawarto żądanie natychmiastowego zaniechania publikowania materiałów prasowych, które naruszają dobra osobiste Obajtka, oraz usunięcia wszystkich informacji, które są kłamliwe.

Zobacz również: Dygant uzyskała pomoc od rządu: „Moja księgowa złożyła wniosek”

W przypadku braku zadośćuczynienia wskazanym żądaniom, sprawa trafi do sądu.

Zobacz również: Przerażająca prognoza WHO na 2050 r. Może dotknąć nawet 2,5 miliarda ludzi

— Publikacje z ostatnich dni to mieszanka manipulacji, insynuacji. Materiały te opierają się na prywatnych nagraniach sprzed kilkunastu lat, dodatkowo informatorami ‚GW’ są osoby, które były wielokrotnie skazywane przez polskie sądy wyrokami karnymi i cywilnymi — powiedział pełnomocnik Daniela Objatka.

Co właściwie Gazeta Wyborcza ujawniła o prezesie Orlenu?

Gazeta napisała, że w czasie, gdy Obajtek był wójtem Pcimia, chciał zaszkodzić firmie swojego wuja, a właściwie ją „wykończyć”. Kierował konkurencyjną spółką, choć jako samorządowiec nie był w stanie się tego podejmować.

— Potem skłamał w tej sprawie przed sądem — podała Gazeta Wyborcza. Według dziennika dowodem w tej sprawie są nagrania rozmów Obajtka, na których pojawia się wiele wulgaryzmów również pod adresem wuja.

Źródło: NCzas.com

(Visited 334 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Lech Wałęsa odpowiedział Kaczyńskiemu: "Nie ma żadnej świętości"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here