Niedawno Sławomir Nitras wywołał zdziwienie wśród internautów, gdy publicznie namawiał wojsko do buntu w Polsce. Poseł PiS Radosław Fogiel zwrócił uwagę parlamentarzyście KO.

Wtedy w odpowiedzi usłyszał: — Chłopczyku… — zwrócił się do posła PiS Sławomir Nitras.

Nitras był gościem czwartkowego programu w Onecie i skomentował temat zbliżających się wyborów prezydenckich, które odbędą się drogą korespondencyjną.

— Te wybory będą fałszowane. Ten system wyborczy, który nam szykuje PiS, to jest system wyborczy, którego nie powstydziłby się generał Jaruzelski. Pod butem wojskowym i pod bagnetem wojskowym. Mam nadzieję, że wojsko się tak naprawdę zbuntuje w tej sprawie i nie weźmie w tym procederze udziału. Nam się szykuje jakąś farsę wyborczą — mówił z przekonaniem Nitras.

Na pytanie dziennikarza, czy namawia wojsko do buntu, odparł: „Oczywiście” — wywołując przy tym jeszcze więcej emocji i niedowierzania.

Gość programu nie ustawał w swoich rozważaniach, a prowadzący Tomasz Sekielski nie potrafił ukryć zdziwienia.

— Jeśli ktoś jest oficerem Wojska Polskiego w państwie polskim, to ma świadomość, że wojsko nie może się angażować politycznie; że wojsko konstytucyjnie ma zakaz angażowania się politycznie i nie można wojska wykorzystywać przy wyborach — przekonywał Nitras.

Do jego słów odniósł się poseł PiS Radosław Fogiel.

— Absolutny skandal i hańba. Panie Nitras, niech pan złoży mandat poselski — napisał Fogiel.

Ta uwaga wybitnie nie spodobała się posłowi KO, który pogroził mu palcem.

— Chłopczyku. Mój mandat dało mi ponad 78 tysięcy wyborców. Twój mandat to na razie tylko kaprys Kaczyńskiego. Nie zaczepiaj mnie bez szczególnego powodu, bo będzie ban — denerwował się Nitras.

źródło: niezalezna.pl

(Visited 43 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Manuela Gretkowska sprzedaje dom i wyjeżdża z Polski. Pisarka nie może znieść wygranej Andrzeja Dudy