Minister zdrowia Adam Niedzielski zabrał głos w Programie Pierwszym Polskiego Radia i oznajmił, że musimy brać pod uwagę, że to jeszcze nie koniec naszych zmagań z pandemią.

— Ministerstwo Zdrowia przygotowuje się na scenariusz pojawienia się jesienią kolejnej fali epidemii, choć takie prawdopodobieństwo nie jest zbyt wysokie — powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

— My w Ministerstwie Zdrowia przygotowujemy się na jesień. Mamy oczywiście brany pod uwagę wariant, kiedy pojawi się kolejna fala, ale ja absolutnie nie chcę tutaj nikogo straszyć i przesądzać, że się pojawi, bo tego prawdopodobieństwa nie oceniamy zbyt wysoko. Natomiast my musimy się przygotować logistycznie — dodał szef resortu zdrowia.

— Teraz sobie określamy pewną minimalną wielkość tej infrastruktury, która będzie przeznaczona na walkę z covidem. Tutaj każdy wojewoda stworzył plan, który jest przygotowaniem na jesień — zapewnił Niedzielski.

Polityk wspomniał o laboratoriach, które przygotowywane są pod kątem tego, by sekwencjonować jak najwięcej genomu wirusa — „byśmy mieli zdolność identyfikowania, z jakimi mutacjami mamy do czynienia”.

Podkreślił, że resort analizuje rezerwy państwowe, a konkretniej materiały, w które należy zaopatrywać podmioty lecznicze, jak i leki stosowane w pandemii.

— Na koniec monitorujemy, co z kwestią kolejnej dawki szczepienia, ale tutaj na razie nie mamy twardych argumentów, które by mówiły, że jest (taka) konieczność na jesień — powiedział Niedzielski.

Ponadto odniósł się do kwestii, czy resort bierze pod uwagę przeprowadzanie testów diagnostycznych, np. u dzieci przed powrotem do szkół lub studentów na uczelnie, mówiąc: „jak najbardziej”.

Zobacz również: Kibice przywitali smutną reprezentację Polski. Piękne chwile podczas treningu Biało-Czerwonych [WIDEO]

Dodał, że na ten moment skala badań, które służą wykrywaniu wirusa SARS-CoV-2, jest znacznie większa niż na początku pandemii.

Minister zapytany o charakter obecnej epidemii wyjaśnił, że w tej chwili mamy do czynienia z ogniskami, które są bardzo rozproszone.

Przeczytaj również:  Robert Biedroń: „Takiej mafii, jaką stworzono za tych rządów, nie ma żadne inne państwo”

— Naprawdę mamy już bardzo wyspowe zakażenia. Mówię wyspowe w tym sensie, że one się pojawiają w kilku punktach i są one odosobnione — wytłumaczył szef resortu zdrowia.

Minister nie ukrywał, że realnym zagrożeniem, które się do nas zbliża, jest możliwa czwarta fala, za którą będzie odpowiadać nowa mutacja wirusa „wychodząca poza zakres szczepień ochronnych”.

Zdaniem szefa resortu zdrowia obecnie w naszym kraju zbliżamy się do osiągnięcia progu odporności populacyjnej.

— Tutaj oczywiście można prowadzić dyskusję, czy to jest 60, czy 70 procent. Im więcej, tym lepiej. Tutaj są proste zależności. Gdy popatrzymy na to, co dzieje się wokół, czyli, że mamy do czynienia z ciągłym spadkiem liczby zakażeń — mamy na dodatek ten spadek, gdy luzujemy obostrzenia, czyli można by się spodziewać zupełnie innej reakcji pandemicznej — to wydaje się, że dochodzimy do tego progu odporności populacyjnej. Nawet zwiększając mobilność, aktywność społeczną, nie ma tak naprawdę żadnego odbicia po stronie wzrostu liczby zakażeń — stwierdził.

Zobacz również: Siemoniak optymistycznie o Donaldzie Tusku: „Powinien być liderem”

Niedzielski nawiązał do prowadzonych badań seroprewalencji, które pokazują, u ilu osób wytworzone zostały już przeciwciała.

— Tutaj te wskaźniki w próbkach, które analizowaliśmy, dochodzą już do 60 proc., więc jak sumujemy efekt szczepienia i przechorowania, to jesteśmy już w okolicach 60 proc. — wyjaśnił.

Minister na pytanie, czy trend spadku epidemii utrzyma się przez okres wakacyjny, odparł, że „nie spodziewa się, by nasze wyjazdy, przebywanie na świeżym powietrzu generowały większe ryzyko”.

Na sugestię dziennikarza, dlaczego rząd wobec tego nie zdecyduje się na zniesienie obostrzeń do końca, zaznaczył, że musimy uczyć się na własnych błędach i wciąż zachowywać czujność.

Przeczytaj również:  Minister nie konsultuje lockdownów z lekarzami. Ujawniono szokujące informacje

— Teraz, jak popatrzymy na poziom obostrzeń, jaki mamy i będziemy mieli po 26 czerwca, bo to kolejna runda luzowania, to w tej chwili poziom liberalizacji jest tak naprawdę ogromny. Większość parametrów dopuszcza całkowitą aktywność, bo do limitów nie wchodzą osoby zaszczepione — przypomniał Niedzielski.

Źródło: polsatnews.pl

(Visited 992 times, 1 visits today)

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here