Niedzielski udzielił wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Minister zdrowia odniósł się do alarmujących doniesień o wskaźnikach zadłużenia szpitali. Choć grupa trzymająca władzę podwoiła nakłady finansowe dla placówek, pieniądze nie przyniosły oczekiwanych rezultatów i nie skłoniły zarządców do przeprowadzenia zmian.

Mimo niemal podwojenia nakładów na szpitale, wskaźniki zadłużenia wzrosły. To oznacza, że dług nie motywuje zarządzających szpitalami do zmian. Brakuje odpowiedzialności za sytuację finansową – przyznał Niedzielski we wtorkowym wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

Niedzielski o pieniądzach na podwyżki i reformę szpitali

– Jeżeli chodzi o podwyżki, to głośno protestują szpitale, którym nie starczyło pieniędzy na podniesienie wynagrodzeń. A to dlatego, że przestaliśmy finansować podwyżki, dając pieniądze na wynagrodzenia dla konkretnych medyków, a zrobiliśmy to przez podniesienie wyceny świadczeń. To uderzyło w te placówki, które mają dużo pracowników, a mało pacjentów zaznaczył Niedzielski.

Minister zdrowia wyszedł wcześniej z kontrowersyjną propozycją zmniejszenia liczby zarządców szpitali i wprowadzenia „zarządu komisarycznego” dla najgorzej prosperujących placówek.

Rozpoczynając rozmowę na ten temat, ważne jest, żeby zrozumieć, na czym polega problem. Duże rozproszenie uniemożliwia koordynację w skali całego systemu  podkreślił.

Przeczytaj również:  Nie żyje minister spraw zagranicznych Białorusi. Miał 64 lata

Szpitale ze sobą konkurują i nie oferują komplementarnej oferty. To pociąga za sobą wiele problemów – pojawia się konkurencja o specjalistów czy przedstawianie oferty nie na podstawie lokalnych potrzeb zdrowotnych ludności, tylko tego, co jest atrakcyjne finansowo – twierdził.

– Tymczasem pomimo niemal podwojenia nakładów na leczenie szpitalne w ostatnich latach, wskaźniki zadłużenia szpitali nie zmalały, tylko wzrosły. Wniosek jest taki, że zadłużenie nie motywuje zarządzających szpitalami do przeprowadzania zmian. Nie ma po prostu odpowiedzialności za sytuację finansową wskazał. Dodał przy tym, że „niestety, samorządy odebrały tę reformę jako zbyt ingerującą w zakres ich władztwa lokalnego”.

Odbiór tego projektu nie znalazł poparcia wśród samorządowców. A to oczywiście miało przełożenie na lokalnych polityków i posłów nadmienił.

Nie ma sensu forsować projektów, które nie uzyskają akceptacji i nie przejdą przez Sejm. Ale nie wycofujemy się z reformy, przygotowaliśmy nową wersję projektu. Wyszliśmy naprzeciwko oczekiwaniom samorządowym, ale zachowując też instrumenty, które pozwalają na zmiany w tym obszarze. Każdy będzie mógł się zrestrukturyzować, ale nieobowiązkowo. Pytanie do samorządów, czy rzeczywiście zależy im na poprawie sytuacji szpitali i w restrukturyzację wejdą – podkreślił minister.

Przeczytaj również:  Poważny wypadek w pow. Grójeckim. Kilka osób rannych

Przeczytaj również: Waszczykowski krytykuje rząd Morawieckiego i wzywa partię do zaostrzenia polityki antyeuropejskiej

źródło: PAP

(Visited 660 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj