Podczas konferencji prasowej Borysa Budki na rynku w Nowym Targu jeden z mężczyzn zaatakował słownie, a następnie fizycznie dziennikarzy. Później podszedł do byłego już lidera PO Borysa Budki i również powiedział mu, co myśli.

Agresor najpierw popchnął jednego z operatorów, który stracił równowagę i wywrócił się z kamerą oraz statywami. Następnie mężczyzna stanął twarzą w twarz z Borysem Budką i przemówił do niego w ostrym tonie.

Całe zdarzenie skomentował były lider Platformy Obywatelskiej twierdząc, że każdy polityk musi być na coś takiego przygotowany.

— Ta osoba dopuściła się agresji nie w stosunku do nas, ale do wszystkich, którzy byli na konferencji. Zawiadomimy policję o tym zdarzeniu, bo to jest niebezpieczne, przede wszystkim dla dziennikarzy, że ktoś taki was atakuje. Widać, jaka jest różnica między nami a naszymi adwersarzami z PiS. Czy wyobrażacie sobie, żeby stanął Jarosław Kaczyński twarzą w twarz i rozmawiał ze swoim przeciwnikiem? — mówił Budka. Nie krył przy tym swojego rozgoryczenia zaistniałą sytuacją.

— Zanim powiecie, że to jest normalne, spójrzcie na tego człowieka. Tak, to on na nowotarskim rynku zaatakował dziennikarzy, uszkodził kamerę lokalnego portalu, rzucił się na postronne osoby. Nie ma usprawiedliwienia dla takiej agresji. To zło w czystej postaci — napisał po całym zdarzeniu polityk.

Przeczytaj również:  Jarosław Kaczyński wyjawił, co lubi robić w wolnym czasie: "To jest nawet czasem ciekawe"

Zobacz również: Miażdżące koszty remontu ściany, na której powstał mural przedstawiający Pawła Adamowicza. Gdańszczanie słono zapłacą!

Zobacz również: Krzysztof Jackowski powiedział, co mogło się stać z poszukiwanym Jackiem Jaworkiem: „W tym miejscu trzeba szukać”

źródło: nczas.com

(Visited 13 236 times, 12 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here