Były premier Leszek Miller odniósł się do dymisji, która dosięgła Michała Dworczyka – szefa Kancelarii Premiera, nazywanego w mediach „prawą ręką Mateusza Morawieckiego” albo „ministrem Morawieckiego do zadań specjalnych”.

Leszek Miller przekonywał na antenie Radia ZET, że dymisja Dworczyka nie jest sprawą, na którą wpływ miał sam Morawiecki. Jego zdaniem dymisja „prawej ręki Morawieckiego” byłą przesądzona, pomimo, że Dworczyk „wybił sobie bardzo mocną pozycję”. Były premier podał słuchaczom cel usunięcia Dworczyka z rządu.

-[Dworczyk – red.] poniósł konsekwencje sytuacji, w której jego szef pozostaje na stanowisku. Został wyrzucony z sań po to, żeby wilki nie doścignęły głównego woźnicy z Żoliborza – stwierdził polityk, wspominając o szefie PiS, Jarosławie Kaczyńskim.

Miller o wspólnej liście opozycji

Polityk w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim poruszył na również temat pomysłu jednej, wspólnej listy opozycyjnej. Wyraził pogląd, że nie dojdzie do zawiązania wspólnej listy, w skład której miałyby wejść: Koalicja Obywatelska, ugrupowanie Szymona Hołowni, Lewica oraz PSL. Według Leszka Millera główną przeszkodą na drodze do takiego porozumienia stanął Włodzimierz Czarzasty, jeden z szefów Lewicy.

Przeczytaj również:  Potężna zima w Tatrach. Na szczytach nawet -20 st. [WIDEO]

Myślę, że wypowiedź Czarzastego przeważyła tę szalę – wyjaśnia Miller.

CZYTAJ TEŻ: Masłowska z PiS radzi Polakom, jak przetrwać kryzys: Oszczędzajcie!

CZYTAJ TEŻ: Pereira twierdził, że informacja o dymisji Dworczyka jest „nieprawdziwa”. Przypomnijmy, jak było

Stwierdził, że również lider Koalicji, Donald Tusk może obawiać się wspólnego startu z Lewicą z uwagi na możliwą utratę części poparcia wskutek porozumienia z lewicowcami.

Źródło: Radio ZET

(Visited 401 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj