Były prezydent Lech Wałęsa zaapelował do sztabu Rafała Trzaskowskiego o „samodzielne” sprawdzenie wyników głosowania. Wszystko przez podejrzenia polityka, że „II tura wyborów prezydenckich w Polsce budzi obawy, że może być zmanipulowana”.

— Ta władza wie, że może przegrać, i może zrobić wszystko, by władzy nie oddać — dodał szef sztabu KO Cezary Tomczyk.

We wpisie zatytułowanym „Apel do Pana Rafała Trzaskowskiego!” Lech Wałęsa zaproponował, by „struktury Komitetu wyborczego p. Rafała Trzaskowskiego sprawdziły samodzielnie wyniki głosowania”. Wałęsa podpowiedział, że można to zrobić „poprzez:

1. sfotografowanie protokołów z każdej obwodowej komisji wyborczej (jest ich razem 27 230

2. sfotografowanie protokołów zbiorczych z 49 okręgów wyborczych”. Były prezydent zauważa, że „zliczenie tych protokołów jest proste”, i podkreśla: „Wtedy też otrzymamy prawidłowy, niesfałszowany wynik końcowy”.

Zobacz również: Wałęsa wściekły na wynik wyborów: „Jeżdżę po świecie i muszę świecić oczami”

Szef sztabu Trzaskowskiego odniósł się do sprawy w następujących słowach:

— Powołaliśmy koalicję na rzecz uczciwych wyborów, bo wiemy, z jak wieloma nieprawidłowościami wyborczymi spotkała się Polonia, jaki był problem z dostarczeniem pakietów wyborczych. Ta władza wie, że może przegrać, i może zrobić wszystko, by tej władzy nie oddać. Dlatego w każdej komisji wyborczej chcemy mieć ludzi związanych z PO albo naszych mężów zaufania. W pierwszej turze wyborów nie udało się tego zrobić w każdej komisji. W drugiej turze to jest nasz cel — stwierdził Cezary Tomczyk w rozmowie z Onetem.

 

źródło: rmf24.pl

(Visited 7 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Znana scenarzystka surowa w ocenie Tuska i Kidawy Błońskiej: "Nie dają obywatelom powodu do..."