Były prezydent Aleksander Kwaśniewski był gościem programu „Kropka nad i”. Podczas rozmowy z Moniką Olejnik poruszył temat wyborów prezydenckich, które PiS chce przeprowadzić korespondencyjnie. Wielu polityków sprzeciwia się temu rozwiązaniu, uważając je za zbyt niebezpieczne.

Wśród nich znalazł się Jarosław Gowin. Również Aleksander Kwaśniewski wyraził swoje niezadowolenie i wyjaśnił, dlaczego nie popiera pomysłu partii rządzącej.

— Dla samego prezydenta, dla jego mandatu, ale także prestiżu Polski, to jest rozwiązanie jak najgorsze — powiedział polityk.

Podczas wywiadu ocenił, że głosowanie będzie niezgodne z przepisami i przede wszystkim wymuszone po to, by PiS utrzymało się przy władzy.

— Wybory przeprowadzone w taki sposób, czyli niezgodny z przepisami, na siłę, on oczywiście spowoduje, że ten kryzys polityczny będzie nie tylko trwały, ale będzie pogłębiony. Mandat prezydenta będzie słaby. On będzie zainfekowany tym koronawirusem na zawsze — ocenił były prezydent.

Po chwili podkreślił, jak złym rozwiązaniem w tych okolicznościach są wybory prezydenckie.

— Jak rozumiem, lider PiS uważa, że zwycięzców nikt nie sądzi i „jak wygramy wybory prezydenckie, to nie martwmy się o nic innego”. Ale moim zdaniem, dla samego prezydenta, dla jego mandatu, ale także prestiżu Polski, to jest rozwiązanie jak najgorsze — mówił gość Moniki Olejnik.

Przeczytaj również:  „Boże, wysłuchaj”. Czarzasty nie wytrzymał i zaczął modlić się na wizji [WIDEO]

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 69 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj