Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa z PiS, na antenie Radia ZET zaapelował do Polaków, by nie kupowali nadmiernych ilości pożywienia. -W tym momencie nie ma wielkich szans, by spadły ceny żywności. Ważne, by nie rosły w tak dużym tempie, jak do tej pory – ostrzegł Kowalczyk.

Teraz obawiamy się, żeby nie było wzrostu cen energii w zakładach przetwórczych, typu piekarnia – mówił minister w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Minister: „Może być bardzo różnie”

Polityk zaznaczył, że jeśli rząd PiS nie zapanuje nad wzrostami cen energii, „to może być bardzo różnie”. Podkreślił, że ekipa Mateusza Morawieckiego jest w trakcie przygotowywania rozwiązań, które – według rządu – mają przeciwdziałać dalszym wzrostom cen energii.

W tym tygodniu pan premier i ministrowie odpowiedzialni za energetykę ogłoszą pewne rozwiązania – powiedział minister.

Pytany przez dziennikarza o konkrety stwierdził, że „będą to rozwiązania, które uspokoją samorządy i wszystkich Polaków”. Wyjaśnił, że Morawiecki chce osiągnąć stan, by cen energii nie dotykał „wielokrotny wzrost kosztów, tylko akceptowalny poziom”.

Przeczytaj również:  Z Polski 2050 odchodzi poseł. Wydał oświadczenie

Apel polityka

Polityk przestrzegł Polaków przed przygotowywaniem zapasów na kryzys gospodarczy.

Apelujemy o podejmowanie decyzji, by nie kupować tak na zapas, żeby później wyrzucać – przekonywał.

Jego zdaniem, Polacy powinni robić zakupy „w sposób racjonalny i odpowiedzialny”. Wyjaśnił, że przez powyższe rozumie „kupować tyle, ile jesteśmy w stanie skonsumować”. Podzielił się również ze słuchaczami praktyczną poradą, którą – jak twierdzi – sam stosuje.

Jeśli kupuję chleb, to świeży zamrażam i wyciągam tylko tyle, ile zjem na śniadanie czy na kolację. Jak nie zamrażałem, to po 2 dniach był wyrzucany – wyznał Kowalczyk.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo.

Minister komentuje wypowiedź Kaczyńskiego o „Polakach wykopujących kartofle zasadzane dla dzików”

Bogdan Rymanowski zapytał, czy Jarosław Kaczyński mówił prawdę, twierdząc, że przed rządami PiS Polacy „byli tak biedni, że zbierali po lasach kartofle zasadza dla dzików przez leśników”. Henryk Kowalczyk odparł: „Bardzo możliwe, że tak było”.

Przeczytaj również:  „Co to jest za gimbaza”. Burzliwe obrady Sejmu. Doszło do awantury [WIDEO]

CZYTAJ WIĘCEJ: Kaczyński przekonuje: przed rządami PiS ludzie byli tak biedni, że zbierali po lasach kartofle zasadzone dla dzików [+WIDEO]

Jeśli ktoś był biedny, poszedł i zobaczył, że się sadzi, to mógł wykopać więcej – opowiadał polityk.

CZYTAJ TEŻ: Czarnek ostro skrytykowany przez prezydenta Poznania. „Na ringu urwałbym mu głowę, widać jaki jest utyty”

Bardzo przyjemne zwierzęta. Kiedyś spotkałem w Warszawie o 3:00 nad ranem stado dzików – wspomina.

Źródło: Radio ZET


(Visited 96 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj