Jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke był gościem w TVP Info i skomentował sytuację na polsko-białoruskiej granicy mówiąc:

— Stan wyjątkowy niczego nie załatwi. Mogę się założyć, że za pięćdziesiąt parę dni okaże się, że nic nie zostało załatwione i wszystko jest jak dawniej — ocenił Janusz Korwin-Mikke.

Stan wyjątkowy wprowadzono 2 września na terenie części woj. podlaskiego i lubelskiego przy granicy z Białorusią, by nie przepuszczać na teren Polski nielegalnych imigrantów. Teraz Sejm w czwartek zdecydował o przedłużeniu go o kolejne 60 dni.

Za przedłużeniem stanu wyjątkowego opowiedziało się 224 posłów PiS, 8 Konfederacji oraz 3 Kukiz”15. „Za” byli również Monika Pawłowska i Łukasze Mejza, który jest posłem niezrzeszonym.

Poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke nie zdecydował się na wzięcie udziału w głosowaniu, o czym poinformował w TVP Info.

Polityk nawiązał do tematu imigrantów, którzy próbują przedostać się na terytorium RP.

— To ludzie, którzy płacą za bilet w dolarach, którzy z bogatego Iraku — gdzie jest ropa naftowa itd. – przylatują tutaj. Czy państwo myślą, że oni przylatują po to, żeby siedzieć w namiocie na granicy i marznąć? Dziennie 500-700 osób przechodzi przez granicę — stwierdził Korwin-Mikke. Mówił, że te osoby „dzwonią po mikrobusy”, którymi są przewożeni „prosto na granicę niemiecką, co jest ich celem”.

Przeczytaj również:  Morawiecki uspokaja ws. KPO: "My te pieniądze prędzej czy później na pewno dostaniemy". Wskazał datę [+WIDEO]

Poseł Konfederacji przyznał, że przedłużanie stanu wyjątkowego w rzeczywistości niczego nie załatwi, ani nie rozwiąże konfliktu u jego źródła. Dodał, że najważniejsze jest chronienie polskich granic i nie wpuszczanie do kraju byle kogo.

— To, że jest stan wyjątkowy, dziennikarze tam nie mogą przyjechać, to tym lepiej, bo nie mogą zobaczyć (skali) tego procederu, na ile przepuszczalna tak naprawdę jest granica. Zdajmy sobie sprawę, że nic się od tego strasznego nie dzieje, ale też nie możemy sobie pozwalać na to, żeby nam tutaj ktokolwiek łaził bez pytania po Polsce — podkreślił lider partii KORWiN, który nie krył swojego podziwu dla wysiłków ponoszonych przez Straż Graniczną.

— Rzecz w tym, że ten stan (wyjątkowy) niczego nie załatwi. Mogę się założyć, że za pięćdziesiąt parę dni okaże się, że nic nie zostało załatwione i wszystko jest jak dawniej — i na wiosnę znów się pojawią masowo również tacy w namiotach na granicy. Takie jest życie — podsumował poseł.

Zobacz również: Panie Tusk, co Pan zrobił dla Polski w Brukseli? Internauci: „Bycie klaunem to mu najlepiej wychodzi” [WIDEO]

Przeczytaj również:  Wandale zniszczyli głaz upamiętniający Jana Pawła II. Pojawił się podły napis

Zobacz również: W końcu! Powstanie mur na granicy z Białorusią. Koszt to nawet 2 mld zł

źródło: rp.pl

(Visited 262 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj