Wydaje się, że Kidawa-Błońska powiedziała już wszystko, co mogło zaskoczyć internautów. Jej ostatnia wypowiedź poważnie daje do myślenia, czy faktycznie nadaje się ona na stanowisko o które się ubiega. Niektórzy żartują, że kandydatka KO na prezydenta pod względem słownych „wpadek” jest dużo lepsza niż były prezydent Bronisław Komorowski czy polityk Ryszard Petru.

Małgorzata Kidawa-Błońska była gościem w Polsat News w programie Graffiti. Podczas rozmowy z redaktorem popisała się swoją wiedzą na temat Rosji.

— Gdyby pani tam była, jako prezydent Polski, a Władimir Putin właśnie by zaczął uprawiać tę swoją propagandę, którą słyszymy od kilku dni…a jednocześnie prezydent Polski nie miałby prawa, nie miałby jak zareagować — powiedział dziennikarz prowadzący.

Odpowiedź wicemarszałek Sejmu pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim była rażąco błędna, czego nie dało się nie zauważyć. W związku z tym na polityk wylała się kolejna fala krytyki.

— Jeżeli premier Putin będzie mówił, to co będzie chciał powiedzieć, a nasz prezydent będzie w innym miejscu, to nie zmienia sytuacji. Tam padną słowa, na które trzeba zareagować — odpowiedziała Kidawa-Błońska nieświadoma swojej pomyłki.

Przeczytaj również:  Marek Sawicki z PSL: Od kilku lat mówię, że lider PO Donald Tusk już dawno przejął program Lewicy

Pozostała część wypowiedzi kandydatki Koalicji Obywatelskiej wydaje się być zupełnie niezrozumiała. Pozostawiamy ją więc słuchaczom do własnej oceny.

 

źródło: twitter.com

(Visited 96 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj