Jerzy Owsiak udzielił wywiadu dla Dziennika.pl przed 21. finałem WOŚP. Temat rozmowy sprowadził się do zdrowia oraz problemów postępującej starości. Jerzy Owsiak udzielił odpowiedzi, które nie do końca spodobały się internautom.

Lider WOŚP Jerzy Owsiak wspomniał również o eutanazji i wyznał, że osobiście dopuszcza taką formę pomocy dla osób, które bardzo cierpią.

— Demencja, alzheimer. Te choroby dotykają nie tylko seniorów, ale wszystkie osoby, które żyją w ich otoczeniu, często wręcz degradują całe rodziny. W takich momentach pojawia się ostrożnie podejmowany u nas temat eutanazji. Ja bym się nie bał rozpocząć dyskusji na ten temat. Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem – eutanazja dla mnie to pomoc, starszym w cierpieniach — wyjaśnił Owsiak.

Na pytanie redaktora, czy czuje się stary, Jurek Owsiak odpowiedział:

— Nie, skąd. Choć mam już taki wiek, który za moment będzie uprawniał do przeróżnych ulg. Może przejdę się wkrótce za darmo do kina albo przejadę tramwajem… Ale fizycznie nie czuję się stary. Wiem, że dla młodzieży 60-latek to staruszek. Sam, gdy byłem młodym gościem, też tak myślałem. Ale dziś żyjemy w zupełnie innych czasach! Nie czuję się staro. Ja się czuję cały czas chłopięco — kontynuował rozmówca Dziennika.pl.

— Nie obawiasz się, że młodzież zobaczy nagle starszego faceta w okularach i pomyśli: co za ramol — zapytał dziennikarz.

— Nie, bo ramolem jest się cały czas, niezależnie od wieku. A starość w wykonaniu wielu ludzi może być pozytywna. Mick Jagger, Paul McCartney czy Paul Anka też są seniorami. Ale czy ktoś nazwałby ich ramolami? Chyba nie. Ramole to też osoby, które czynią uwagi. Ja tego nie robię — kontynuował Owsiak.

Przeczytaj również:  Lubnauer wyjaśniła dlaczego nie chce rozmawiać o długach Nowoczesnej: "Nie będę im dostarczać żadnego pokarmu"

Na pytanie, czy planuje emeryturę, szef WOŚP odparł, że zamierza pracować, póki starczy mu sił. Dodał, że z niczym nie zamierza się ukrywać, a stan jego finansów jest udostępniony dla każdego.

— Chcę pracować tak długo, jak będę mógł. Kluczem jest aktywność, to najlepsza emerytura. Mam firmę produkującą programy telewizyjne. Z tego się utrzymuję, bo w fundacji jestem wolontariuszem. Poza tym robię wykłady, jeżdżę po Polsce. Nie narzekam na finanse, to, co mam, wystarcza. Każdy może zobaczyć mój PIT, zresztą jego kopię zamieściłem na blogu. A tym, którzy chcą ze mną gadać o przekrętach, mówię: najpierw pokaż swój PIT, bo ja się z niczym nie ukrywam — wyjaśnił Jerzy Owsiak.

źródło: gazetaprawna.pl

(Visited 26 times, 1 visits today)