Jasnowidz Jackowski w swojej najnowszej wizji rozwiał wątpliwości odnośnie nadchodzącej wiosny. Przyznał, że przed końcem zimy czeka nas wyjątkowe wydarzenie, które zmieni nasze spojrzenie na wszystko. Wizjoner podkreślił, że sam najchętniej dzieliłby się samymi dobrymi opowieściami, jednak nie zawsze jest to możliwe.

Jackowski podkreślił, że nadchodzące wydarzenia będą zainicjowane tym, co już się dzieje na Bliskim Wschodzie, a decydującą datą będzie wiosna 2021. W swoim najnowszym materiale zdradził, że życie w obecnych czasach jest coraz trudniejsze, a szczególnie bycie jasnowidzem, od którego oczekuje się jak najlepszych wieści.

— W obecnej sytuacji jest trudno wykonać wizję rzeczową, bo wszyscy jesteśmy ogłupieni tym, co się dzieje, a także i naszymi osądami. Wszyscy jesteśmy rozbici. Nawet jeżeli mamy jakieś swoje koncepcje i tłumaczenie, to jest mało obiektywne, bo jesteśmy zdezorientowani. Nigdy nie pomyślelibyśmy, że w XXI wieku, kiedy świat miał swój porządek polityczny ogólnoświatowy, kiedy to demokracja w jakiś sposób nas chroniła, tej ochrony zabraknie. Dzieją się rzeczy, które by nam do głowy nie przyszły. Te bunty ludzi były wcześniej, ale teraz to trwa i rośnie w siłę. My nie żyjemy już w normalnym świecie. Żyjemy w bardzo niebezpiecznym momencie — powiedział Krzysztof Jackowski.

Zobacz również: Stanisław Żółtek został „testerem” w otwartej restauracji: „Sami musimy zakończyć lockdown” [WIDEO]

Jasnowidz z Człuchowa przekazał, że jednym z wydarzeń, które zwiastują coś niedobrego, jest wciąż konflikt w Syrii, a szczególnie naloty, jakie miały miejsce 13.01. nad ranem.

— Obawiam się, że to się zbliża wielkimi krokami. Tej nocy był bardzo poważny nalot na Syrię przez oddziały izraelskie. Tam też były ofiary ze strony syryjskiej. Zła sytuacja, która jest bardzo blisko nas, ale nie tylko fizycznie, to zagrożenie jest blisko czasowo. Cały czas zastanawia mnie to, że powstało tyle szpitali polowych, pobudowanych prowizorycznie. A tu i ówdzie czytamy, że te szpitale świecą pustkami. Czy mamy do czynienia z drugim dnem? — zastanawiał się jasnowidz, przewidując trzy intensywne ofensywy na Syrię.

Przeczytaj również:  Jolanta Kwaśniewska do córki: "Wyglądasz jak wiejskie dziecko chore na tyfus"

— Kiedy myślę o wiośnie, to czuję ukojenie. Trochę się do wszystkiego przyzwyczailiśmy, wiosna wydawać by się mogła zbawienna. Roślinność się budzi, słońce… a mi się kojarzy chaos. Szkoda, że tylko tak mogę do Was mówić. W tym roku, być może się mylę, w tym roku inaczej przywitamy wiosnę. A dokładniej ta sytuacja przywita nas jeszcze przed wiosną — dodał mężczyzna.

Zobacz również: Poseł Śmiszek kpi z rejestracji seniorów na szczepienia przez internet

W przeczuciu mężczyzny, Donald Trump jeszcze w czasie swojej kadencji miał wydać pozwolenie na dziwne działania, jednak ich do końca nie zrealizował. Ocenił, że to, czego nie chciał zrobić prezydent USA, i tak się musi po pewnym czasie spełnić, co pokazują wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

— Wszyscy zauważamy, że jest coś nie tak. Europa i Polska na coś czekają. Aż mi się wciska taka myśl, że politycy europejscy już są zaniepokojeni, że jeszcze nie zaczyna się coś, co ma się zacząć. Oni muszą swoją narrację prowadzić dalej, ale ludzie się buntują. Sytuacja ta długo trwać nie może — przewidywał Krzysztof Jackowski w najnowszym nagraniu na YouTube.

Jasnowidz dostrzegł również” chaos w chaosie”, mówiąc, że obecna zła sytuacja jeszcze się pogorszy.

— Żyjemy w czasie, w którym doświadczymy poważnych spadków na giełdach z powodu wydarzeń. Dopiero doświadczymy chaosu gospodarczego, gdzie naprawdę zaczniemy się obawiać o proste, codzienne rzeczy. Dochodzimy do sytuacji, kiedy mniej możemy patrzeć na rządzących, a bardziej na siebie. I to my, musimy teraz zadbać o to, co mamy. O rodziny, o bliskich, na tym trzeba się skupiać i pilnować naszych rzeczy i miejsc. To wydaje się jeszcze niezagrożone, ale ta sytuacja potęguje, idzie do przodu w różnych kwestiach. Pierwsze, to przegrzana sytuacja na Bliskim Wschodzie. Tego nie wolno lekceważyć, choć jest fizycznie daleko. Tam się waży spokój świata w tej chwili. Cały czas chodzi mi po głowie, że w Polsce nic szczególnego się nie wydarzy, ale obawiam się o Polski suwerenność. Powtarzam to dalej — zakończył.

Przeczytaj również:  Pandemia koronawirusa to zwykła przykrywka? Krzysztof Jackowski rozwiewa wątpliwości

Źródło: radiozet.pl

(Visited 5 178 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here