Prezes PiS Jarosław Kaczyński udał się do Tarnowa, by odsłonić pomnik swojego brata Lecha Kaczyńskiego. Nie obyło się bez krzyków i protestów.

– Lech Kaczyński uczynił bardzo wiele dla Polski. Bez niego nie mógłby powstać ruch, który kwestionował postkomunizm. Bez niego nie mogłoby powstać Porozumienie Centrum, a także partia, która później zastąpiła PC, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Bez niego nie moglibyśmy zwyciężać i doprowadzić do tego, że dzisiaj Polska jest dużo sprawiedliwsza, lepsza i dużo silniejsza niż była – powiedział Jarosław Kaczyński, a jego wystąpieniu towarzyszyły okrzyki: „Spieprzaj dziadu!”, „do widzenia!”.

Prezes PiS nie krył nadziei, że niedługo światło dzienne ujrzą „niepolskie dokumenty” poświęcone Lechowi Kaczyńskiemu.

– Pisano o nim, że jest niezależny i potrafi tworzyć koalicję, potrafi tworzyć siłę. To jego wielkie zasługi. Potrafił także przewidzieć to, co będzie się działo w Europie i wokół Polski. To, co dziś dzieje się na Ukrainie. Te słowa, jak sądzę, prawie wszyscy tutaj znają. I może właśnie te słowa wywołują taką furię – stwierdził Kaczyński, a następnie nawiązał do słynnego przemówienia, które były prezydent wygłosił w Tbilisi w 2008 roku.

Przeczytaj również:  Kaczyński zapowiada uświadomienie świata: "Potrzebna jest wielka kampania"

– Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę. Ktoś tutaj pytał, czy to była katastrofa, czy zamach. To był zamach, to była zbrodnia, tych samych, którzy dzisiaj mordują na Ukrainie. I dlatego powtarzam: serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do stworzenia tego pomnika i wierzę, że powstaną kolejne, bo ludzi, którzy naprawdę zasłużyli się Polsce, trzeba pamiętać i czcić – wyjaśnił prezes PiS.

źródło: TVP Info, YouTube.com

(Visited 644 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj