Janusz Korwin-Mikke skomentował głośny spór dotyczący hodowli zwierząt futerkowych. Lider Konfederacji skrytykował opontentów, czyli w tym przypadku zwolenników zamknięcia ferm.

— Co za trucie bez sensu o tych futerkach? Moje zwierzę należy do mnie — i kropka. Nie jest rzeczą — ale nie jest też człowiekiem. Jeśli ktoś bez powodu męczy zwierzęta, to spotyka się z potępieniem. Jeśli robi to na widoku — podlega karze za sianie zgorszenia publicznego. To wszystko — powiedział Korwin-Mikke.

— Zwierzęta musimy zabijać i zjadać – bo jesteśmy wszystkożercami. Wykorzystujemy też zwierzęta na tysiące innych sposobów. I nosimy futra – bo kobietom jest zimno, a produkcja sztucznych futer strasznie zatruwa środowisko naturalne. Jedno sztuczne futro – to 10.000 martwych motyli! — dodał prawicowy polityk.

Po chwili wyjaśnił, że „traktowanie” zwierząt tak samo, jak ludzie nie jest nonsensowne, ale wręcz niebezpieczne.

Zobacz również: Janusz Korwin-Mikke uderza w rząd. Padły słowa o maseczkach

— Stwierdzenie, że „Zwierzęta trzeba traktować tak samo, jak ludzi!” nie jest nonsensowne; jest sensowne — i niebezpieczne, bo wynika z niego, że ludzi należy traktować tak samo, jak zwierzęta. Kto twierdzi, że zwierzęta trzeba traktować tak samo, jak ludzi — ten nie widzi nic dziwnego w tym, że niemieccy socjaliści wyrabiali z ludzkiego tłuszczu mydło. Kiedyś śp.Kǒng Fū-Zǐ i śp.Lǎo-Zǐ z mostka w cesarskim parku patrzyli na pływające w stawie rybki – i Konfucjusz powiedział: „Patrz jak radośnie pływają; jak dobrze jest być rybą…” Na co Mistrz Lǎo nieco kąśliwie: „A skąd Ty, który nie jesteś rybą, wiesz, na czym polega przyjemność ryb?” Na co Mistrz Kǒng: „A skąd Ty, który nie jesteś mną, wiesz, że ja nie wiem, na czym polega przyjemność ryb?” — kontynuował Korwin-Mikke.

Dalsza część jego wypowiedzi obfitowała w podobnej jakości wypowiedzi na temat życia norek na wolności.

Przeczytaj również:  Beata Mazurek ostro odpowiada Tuskowi: "Żałosne insynuacje. Sfrustrowany gentleman w krótkich spodenkach..."

— Więc ja nie wiem, czy norki w klatkach są szczęśliwe – podejrzewam jednak, że są bardziej szczęśliwe od norek zjadanych przez np. lisa. Prowadzą życie będące marzeniem socjalisty: pełne bezpieczeństwo, wolne niedziele i soboty – a nawet piątki, czwartki, środy, wtorki i poniedziałki – za darmo mieszkanie, wyżywienie, ogrzewanie – i mieszkają sobie w parach. Do lewicowego ideału brakuje im tylko telewizji – hodowcy tego nie zainstalują, by futerka norkom nie sparszywiały — mówił poseł Konfederacji.

źródło: nczas.com

(Visited 246 times, 1 visits today)