Od chwili powrotu Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, partia odbiera głosy przede wszystkim Polsce 2050 Szymona Hołowni, która straciła już 5 punktów procentowych.

PO bardzo szybko wróciła na drugie miejsce w sondażach TVN, obniżając notowania partii Szymona Hołowni. Tym samym formacja byłego prezentera znalazła się odwrocie. Swoim brakiem reakcji na powrót Tuska Hołownia potwierdził, że tworzył partię, której celem było wykorzystanie braku większego drapieżnika i zebranie ochłapów w postaci kilkunastu procent głosów. Fałszywa obietnica „nowej Polski” ma w tym przypadku tylko jeden cel: odbudowę tego, co było.

Zobacz również: Zaraziła się dwoma wariantami koronawirusa jednocześnie. 90-latka nie miała szans

Co zatem robi Szymon Hołownia? Były prezenter ani myśli podjąć walkę. W chwili powrotu byłego premiera najpierw udawał, że go nie ma, a teraz wręcz otwarcie mówi, że zadowoli się rolą tego, który zbiera głosy leżące pośrodku. Docelowo ciężko będzie się zmieścić między dwoma gigantami. Ze współpracy z Trzaskowskim jak widać także nic nie wyszło. W jednej z charakterystycznych wypowiedzi mówił tak:

— Musimy zauważyć, że na tej scenie są nie tylko wyborcy PiS i PO, który marzą o tym, żeby stanąć znowu w świętym zwarciu na polu walki. Dzisiaj potrzebujemy zauważyć, że jest w Polsce prawie 30 proc. wyborców, którzy kompletnie nie odnajdują się w wojnie pomiędzy PiS, a PO. Może nawet 30 proc. My to widzimy w badaniach, które robimy. I my dla tych 30 proc. chcemy być realną propozycją. Bez tych 30 proc., a przynajmniej ich części, nie uda się wygrać żadnych wyborów i zacząć budować nowej Polski.”

Przeczytaj również:  Łukaszenka w panice. Polecił wymienić swoich pracowników

Nie ma więc mowy o żadnym boju o drugie czy pierwsze miejsce. Po powrocie Donalda Tuska Szymon Hołownia deklaruje jasno: znam swoje miejsce w szeregu, nie zaryzykuję zderzenia, które mogłoby się dla mnie źle skończyć. Nijak to się nie pokrywa z walecznym i równie poturbowanym Trzaskowskim, o którym aktualnie media milczą. Trudno będzie też zebrać głosy „spomiędzy” gigantów i dla Hołowni może nie być wkrótce miejsca.

Zobacz również: TVN: Co gdyby wybory odbyły się w niedzielę? Efekt Tuska? Koalicja Obywatelska wyprzedza partię Hołowni, 29 proc. dla PiS

— Na Wschodzie takie formacje określa się mianem „partii technicznych”, wystawianych przez mecenasów, którzy traktują je jako własne zasoby, w razie konieczności zwijane, sprzedawane. Można się spodziewać, że ludzie stojący za Hołownią postawili krzyżyk na Platformie Budki, ale Platforma Tuska jest już dla nich atrakcyjną ofertą. Bo w ich mniemaniu daje większą szansę na osiągnięcie ich podstawowego celu: odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy — skomentował Adam Bielan w wywiadzie dla tygodnika „Sieci”.

Źródło: wPolityce.pl

(Visited 701 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj