Posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz zabrała głos w sprawie decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o powołaniu sędzi Małgorzaty Manowskiej na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Opozycja i przeciwni obecnemu rządowi przedstawiciele środowiska pracowniczego sprzeciwiają się zaistniałym okolicznościom.

Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zabrała głos w tym emocjonującym temacie.

— Pani Manowska dostała poparcie tylko około jednej czwartej sędziów Sądu Najwyższego. Można więc powiedzieć, że jest „ćwierćprezesem”, wybranym w „ćwierćlegalnej” procedurze, zakończonej przez „ćwierćprezydenta” — napisała polityk.

Gasiuk-Pihowicz nie podoba się również wybór większości Polaków, którzy kilka lat temu głosowali na obecnego prezydenta Andrzeja Dudę. Podkreśliła, że to, co zrobił urzędujący prezydent, jest zwykłą porażką i że w efekcie zmierzamy do dyktatury.

Zobacz również:  Prezydent Duda uderza w Tuska i PO: „Tacy są ci ludzie, nie mają honoru”

— Dzisiejsza decyzja to porażka A. Dudy. Tą decyzją po raz kolejny złożył hołd lenny J. Kaczyńskiemu, pokazał, że nie ma takiego prawa, którego nie złamie byle tylko spełnić oczekiwania polityków PiS. Zamiast Prezydenta RP — mamy trybik partyjnej machiny. Co zdecydowało o poparciu A. Dudy? Pani Manowska była wiceministrem w rządzie PiS. PiS próbuje obsadzić byłego polityka na funkcji I Prezesa SN. Takie rzeczy nie mieszczą się w jakichkolwiek w wyobrażeniach o demokratycznym państwie prawa — to standard dla dyktatur — atakowała dalej posłanka Koalicji Obywatelskiej.

 

źródło: telewizjarepublika.pl

(Visited 21 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Konfederacja komentuje decyzję Tuska w sprawie startu w wyborach. Czy został w Brukseli dla pieniędzy?