Polska rzeczywistość emerytalna staje się coraz trudniejsza. Nie daje się już ukryć, że rodzi się coraz mniej dzieci, a społeczeństwo szybko się starzeje. Czy taki stan rzeczy nieubłaganie doprowadzi do zapaści systemu emerytalnego? Wiele wskazuje na to, że tak.

Obecnie większość Polaków ma świadomość tego, że na „stare” lata nie warto jedynie liczyć na ZUS, ale również rozsądnie oszczędzać i inwestować na własną rękę. W obliczu zbliżającej się katastrofy emerytalnej z pewnością musimy rozważyć wiele nowych scenariuszy postępowania.

— Nie tylko przyrost jest ujemny, ale i społeczeństwo się starzeje. „Obserwowane od początku lat 90. XX w. zmiany w poziomie umieralności korzystnie wpływają na długość trwania życia, przy czym nadal utrzymuje się duża różnica między trwaniem życia mężczyzn i kobiet” — wskazuje GUS.

Zobacz również: Co czeka lekceważących obostrzenia epidemiczne? „Działania służb będą stanowcze”

Do rysującego się trudnego emerytalnego scenariusza odniosła się dr hab. Agnieszka Chłoń Domińczak, dyrektor Instytutu Statystyki i Demografii SGH.

— Nasz system emerytalny jest tak skonstruowany, że zawsze wypłaci to, co się do niego wniosło. Emerytura zależy od tego ile składek płacimy przez cały okres aktywności zawodowej, i jak długo będziemy tę emeryturę pobierać, statystycznie rzecz biorąc, po przejściu na emeryturę — powiedziała w programie „Money.

Przeczytaj również:  Minister Czarnek zmiażdżył Grodzkiego: “Kompromituje polski parlament, kompromituje Senat”

Zobacz również: Prof. Simon o otwartych kościołach: „Ten prymitywizm, zaściankowość są przerażające”

— Kolejna dyskusja, która nas czeka, dotyczyć będzie wieku emerytalnego. Komisja Europejska opublikowała raport, w którym wyraźnie wskazała, że w Polsce, by utrzymać odpowiednie proporcje między emerytami a pracownikami, wiek emerytalny powinien dążyć do 70 lat. To pokazuje wyzwanie, przed którym jesteśmy — dodała Chłoń Domińczak.

Sytuacja jest naprawdę zła, co podkreśla wielu ekspertów.

— Obecny system emerytalny jest niewydolny i jeśli tak dalej pójdzie, nawet 75 proc. obecnych czterdziestolatków i młodszych dostanie minimalne emerytury” — oceniła prof. Joanna Tyrowicz z ośrodka badawczego GRAPE.

źródło: money.pl

(Visited 545 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj