Dyrektor Szpitala Miejskiego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie podczas posiedzenia komisji zdrowia poruszył kwestię szczepienia Polaków. Dr Jerzy Friediger poinformował, że placówka prowadzi cztery punkty szczepień, w których można podać 2,8 tysiąca dawek tygodniowo.

Dyrektor szpitala wskazał, że wydajność mogłaby być większa, gdyby wdrożono odpowiednią mobilizację. Dużym problemem jest to, że szpital otrzymuje rozmrożone preparaty i w związku z tym musi często szczepić osoby, które nie wpisują się w harmonogram przedstawiony przez Ministerstwo Zdrowia.

Zobacz także: Klaudia Jachira lubi robić TO w łóżku! Posłanka otwarcie się przyznała

— Przepraszam, że użyję takiego sformułowania, ale głupota tych, którzy zajmują się szczepionkami, przekracza średni poziom głupoty. Jest głupsza czasami, niż przewiduje to polska norma budowlana. Dostaliśmy we wtorek 1 860 rozmrożonych szczepionek, które musimy podać do soboty, do godziny 21:55, to znaczy, że zarządza tym… Nawet nie chcę kończyć. Miały do nas przyjechać zamrożone, ale ktoś sobie wymyślił, że je rozmrozi. Sprężymy się i zużyjemy te szczepionki — powiedział dyrektor szpitala.

Zobacz także: Tusk zabrał w końcu głos w sprawie ujawnionych nagrań. Bezczelnością przebił samego siebie

— Nie będąc wcześniej przygotowanymi, do soboty musimy ściągnąć 1 760 osób na szczepienie. Nie ulega żadnej wątpliwości, że nie zmieścimy się w warunkach dyktowanych przez ministerstwo dotyczących grup i przedziałów wiekowych. Nie dopuścimy do tego, żeby szczepionki się zmarnowały — zakomunikował.

Źródło: Lovekrakow

(Visited 1 105 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  [foto] Wyciekły wstrząsające zdjęcia Ewy Kopacz z rosyjskiego prosektorium: "Tak ją zapamięta historia"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here