W niemieckim radiu publicznym ukazał się szokujący reportaż pt. „Tramwaj o nazwie Danzig. Kampania PiS przeciwko Gdańskowi”. Głównym rozmówcą była Aleksandra Dulkiewicz w towarzystwie Magdaleny Adamowicz. Prezydent Gdańska przekonywała, że w naszym kraju jest o wiele gorzej niż za komuny, a rząd zachowuje się jak III Rzesza, zabierając wolność kawałek po kawałku.

Cały reportaż zaczyna się od nieprzyjemnego sms’a, którego otrzymała Aleksandra Dulkiewicz. Polityk przekonywała, że otrzymuje takie smsy za każdym razem, gdy zadecyduje o czymś, co nie podoba się partii rządzącej.

Dulkiewicz stwierdziła, że po śmierci Pawła Adamowicza Gdańsk stał się „wygodnym chłopcem do bicia”.

— Boże, teraz jest gorzej niż za komuny! — powiedziała zmartwiona prezydent miasta.

— Tworzona jest alternatywna historia Polski, która ma pokazać, że wszystko, co nie zostało stworzone przez Prawo i Sprawiedliwość, jest nieprawdziwe albo pokazuje nieprawdziwą historię, albo inaczej rozkłada akcenty. Obecna władza wykorzystuje swoją siłę — ustawy przepycha przemocą, nie szanuje praw człowieka. Moja mama płacze i mówi: Boże, teraz jest gorzej niż za komuny! — dodała Dulkiewicz.

Rozmówczyni niemieckiego radia skrytykowała również media publiczne, które jej zdaniem dzielą Polaków.

— Moi sąsiedzi pojechali samochodem na południe Polski i tam ktoś, kto zobaczył gdańską rejestrację powiedział — O! Niemcy z Gdańska przyjechali. Czyli, że ta propaganda odnosi skutek. Pytanie — jak temu przeciwdziałać? Nie mamy takich narzędzi, jak opłacana również z moich podatków tuba propagandowa nazywana mediami publicznymi — pytała prezydent Gdańska.

Najgorsze słowa padają na koniec wywiadu, gdy Dulkiewicz próbowała przekonać, że w Polsce wolność „zabierana jest po kawałku”.

— To jest chichot historii — metody faszystowskie nadal działaj. Patrzymy na Białoruś, na zrywy, kilkudziesięciotysięczne demonstracje, jak ludzie walczą o swoja godność, myślę z żalem, że Polacy się urządzili w wygodnym ciepełku, że to czy jedna, czy druga rzecz jest ograniczana, to nam nie przeszkadza. Wolność jest zabierana po kawałku, to jest przerażające — przecież tak było w III Rzeszy. Z drugiej strony — jesteśmy tak skrajnie podzieleni. I ten rów między obywatelkami i obywatelami będzie bardzo trudny do zasypania — mówiła polityk.

Przeczytaj również:  Sikorski: Prawica nie przyjmuje do wiadomości, że Niemcy stracili na naszą rzecz 20 proc. swojego terytorium

źródło: wpolityce.pl

(Visited 598 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here