Dr Bodnar był gościem na antenie „Poranka Wnet” i wypowiedział swoje zdanie na temat leczenia znanego wirusa amantadyną. Okazuje się, że lekarz z Przemyśla, który od wielu miesięcy jest krytykowany i szkalowany zapewnia, że lek ten jest skuteczny, ponieważ wypróbował go wielokrotnie w swojej praktyce lekarskiej.

Dr Bodnar skomentował ostatnią decyzję rządu o ograniczeniu możliwości dostępu do amantadyny. W środę poinformowano, że od 10 grudnia zmienią się przepisy w tej kwestii. Ilość wydawanego na jednego pacjenta w aptece produktu leczniczego Viregyt-K (Amantadini hydrochloridum) zostanie zmniejszona. Będzie to nie więcej niż 3 opakowania po 50 kapsułek na miesiąc.

— Chcemy w pełni zabezpieczyć produkt dla pacjentów ze wskazaniami, czyli chorobą Parkinsona i dyskinezą późną u osób dorosłych. Niestety w ostatnim czasie, zbyt dużo tego produktu było sprzedawane poza wskazaniami medycznymi — mówił ostatnio rzecznik resortu zdrowia.

Do Bodnar ma zupełnie inne podejście do całej sprawy i z pewnością bardziej otwarty umysł na dodatkowe możliwości radzenia sobie z chorobą.

— Uważam, że spokojnie można było lek zabezpieczyć wcześniej — podkreślił. Dodał przy tym, że lek jest bezpieczny, ponieważ osobiście nie zetknął się z żadnymi powikłaniami po jego stosowaniu.

Przeczytaj również:  „Słyszało całe miasto”. Potężne wybuchy w rosyjskiej bazie wojskowej

— Jest tyle przesłanek ku temu, żeby ten lek wprowadzić, mając tyle doniesień o tym, że lek jest nietoksyczny. Nigdy nie widziałem żadnych opracowań, które mówiłyby o szkodach spowodowanych amantadyną. Nie miałem nigdy powikłań po amantadynie, a grypa się po niej pięknie cofa. Jak wyhamujemy wirusa, organizm zaczyna sobie radzić sam — wyjaśniał dr Bodnar.

W ocenie lekarza medycy popełniają pewien błąd, ponieważ nie szukają innych opcji radzenia sobie z epidemią wierząc w jeden możliwy scenariusz. A taka perspektywa jest niezwykle ograniczająca.

— Zachowanie prozdrowotne, ok. Możemy szczepić i proszę mnie nie wiązać z antyszczepionkowcami. My w naszej przychodni zaszczepiliśmy 65 proc. pacjentów. Najgorsze co się stało, to fakt, że nikt tej choroby nie chce leczyć. Na tę chorobę nie działają żadne leki, poza ewentualnymi lekami przeciwwirusowymi. Dzisiaj w Polsce pacjent mający koronawirusa dostaje antybiotyk i czeka, aż sytuacja się pogorszy. Proszę prześledzić, co pacjent brał, kto go badał. Ci pacjenci przyjeżdżają do mnie i mówią, że nikt ich nie zbadał. Tu jest credo naszych problemów — mówił dr Bodnar.

Przeczytaj również:  Zełenski rozmawiał telefonicznie z Scholzem. Co z tego wynikło?

Zobacz również: Robert Lewandowski nie przestaje zachwycać. Zobacz, jak „zatańczył” w polu karnym [WIDEO]

Zobacz również: Patryk Jaki grzmi w PE: „To jest rasizm, podejście kolonialne. Pogarda” [WIDEO]

Źródło: DoRzeczy.pl; Radio WNET

(Visited 136 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj