Donald Trump po przegranych wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych często mówił o spisku, który miał być w niego wymierzony. Magazyn Time opublikował artykuł, który… zdaje się to potwierdzać.

Zdaniem autorów artykułu Donald Trump musiał walczyć nie tylko ze swoim kontrkandydatem, ale również „sojuszem wrogich sił”.

W pewnym sensie Trump miał rację. Za kulisami rozwijał się spisek, który zarówno ograniczył protesty, jak i skoordynował opór prezesów. Obie niespodzianki były wynikiem nieformalnego sojuszu między lewicowymi aktywistami a tytanami biznesu. Pakt został sformalizowany w zwięzłym, mało zauważalnym wspólnym oświadczeniu Amerykańskiej Izby Handlowej i AFL-CIO opublikowanym w dniu wyborów — twierdzą autorzy artykułu.

Czytaj także: Przełomowe odkrycie. Szczepionka na COVID-19 będzie zbędna? Potencjalny lek kilkaset razy silniejszy

Obie strony postrzegały to jako rodzaj ukrytej umowy – zainspirowanej letnimi masowymi, czasami destrukcyjnymi protestami na rzecz sprawiedliwości rasowej — zdradza Time.

Czytaj także: Szybko poszło! Owsiak naraził się Strajkowi Kobiet: Wypier*****!

— Ich praca wpłynęła na każdy aspekt wyborów. Zmusili stany do zmiany systemów i prawa wyborczego oraz pomogli zabezpieczyć setki milionów funduszy publicznych i prywatnych. Unieważnili pozwy sądowe, zwerbowali armie pracowników przeprowadzających sondaże i po raz pierwszy skłonili miliony ludzi do głosowania korespondencyjnego. Udało im się wywrzeć presję na firmy zajmujące się mediami społecznościowymi, aby przeciwstawiły się dezinformacji, i wykorzystali strategie oparte na danych do walki z wirusami — tłumaczą autorzy, wyjaśniając, że sojusz miał duży wpływ na wynik wyborów prezydenckich.

Źródło: wPolityce.pl

(Visited 1 760 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Greta Thunberg wybrana „Człowiekiem roku” amerykańskiego tygodnika „Time”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here