Lider PO Borys Budka i europoseł Radosław Sikorski zaapelowali o to, by rząd zaprezentował Krajowy Planu Odbudowy po pandemii COVID-19. Podkreślili, że jest on warunkiem tego, by Polska mogła otrzymać środki z unijnego funduszu odbudowy. Politycy uderzyli również w liderów partii rządzącej m.in. za kształt relacji z USA.

Lider Platformy podczas środowej konferencji zauważył, że nasz kraj ma otrzymać z unijnego funduszu odbudowy blisko 250 mld złotych.

— To niezbędny tlen, nie tylko dla polskiej gospodarki, ale również polskiej służby zdrowia, pracowników i samorządów — mówił szef Platformy Borys Budka.

— Niestety ten projekt nie znalazł się w porządku obrad dzisiejszego posiedzenia. Na szczęście jutro, na wniosek Koalicji Obywatelskiej, będzie specjalna informacja bieżąca, na której będziemy domagać się, by rząd przedstawił rozwiązania, które później zostaną wysłane do Brukseli — kontynuował Budka.

Z kolei Radosław Sikorski ocenił, że przyjęcie funduszu odbudowy to kolejny krok ku federalizacji UE.

— Rację mają ci w koalicji rządzącej i poza nią, że to jest nie federalizacja, ale krok ku niej. I zapamiętajmy ten moment, że rząd PiS jest za dokonaniem tego kroku, żeby potem nikt nie mówił, że nie wiedzieli, co czynią — mówił były minister spraw zagranicznych.

Sikorski dodał, że na to rozwiązanie czeka cała Europa.

— Sukcesem opozycji jest to, że zmusiła premiera Morawieckiego do zawarcia porozumienia — z własnego obozu miał naciski, aby je wetować — dodał europoseł PO a po chwili przypomniał procedurę uruchomienia środków z tego funduszu.

— Wtedy, gdy fundusz będzie ratyfikowany we wszystkich krajach członkowskich, Komisja Europejska wypuści obligacje. Te obligacje trafią do wielkich funduszy emerytalnych i innych instytucji finansowych; dopiero wtedy te pieniądze będzie można przekazać państwom członkowskim w formie pożyczek i grantów — kontynuował Sikorski.

Przeczytaj również:  Niesamowity sukces. Konfederacja zyskuje w najnowszym sondażu i wyprzedza PSL

Wyjaśnił, że dla Polski lepiej jest, by spłata tego funduszu pochodziła z ogólnoeuropejskich podatków.

— Rację mają więc ci w koalicji rządzącej i poza nią, którzy mówią, że to jest nie federalizacja, ale krok ku niej. I zapamiętajmy ten moment, że rząd PiS jest za dokonaniem tego kroku, żeby potem nikt nie mówił, że nie wiedzieli, co czynią — dodał były szef MSZ, podkreślając, że wypłata środków uzależniona będzie od przestrzegania zasad praworządności.

Zobacz również: Cejrowski szczerze o władzy. „Jak rząd jest mały, to obywatel jest wielki” [WIDEO]

— Polski rząd, poza ratyfikacją, ma jeszcze jedną ważną decyzję do dokonania. Czy naprawdę łamiąc praworządność, łamiąc traktaty europejskie, chce wystawić na ryzyko te 250 mld złotych, które się należą Polakom i polskiej gospodarce? — analizował sytuację Sikorski, a po chwili negatywnie ocenił polską politykę zagraniczną.

— Kiedyś Polska była głównym partnerem USA w eksportowaniu demokracji, dziś polski minister musi się tłumaczyć przed swoim amerykańskim kolegą z łamania praworządności — narzekał Sikorski.

— To jest po prostu tragedia naszej polityki zagranicznej, bo kiedyś tu, w Warszawie, cały świat uznawał polski dorobek sukcesu transformacji. Przypomnę: 2014 rok, 25-lecie prawie demokratycznych wyborów, przyznanie nagrody Solidarności panu (Mustadie) Dżemilewowi, przywódcy Tatarów Krymskich w obecności prezydenta Stanów Zjednoczonych, prezydenta Ukrainy, kilkunastu szefów rządów i koronowanych głów — kontynuował niezadowolony europoseł PO.

Natomiast Borys Budka przypomniał, że przed wyborami w Stanach Zjednoczonych polskie władze opowiedziały się po stronie, byłego prezydenta Donalda Trumpa, który walczył o reelekcję.

Zobacz również: Andrzej Chyra nie wytrzymał. Jest rozczarowany Rafałem Trzaskowskim

— Niestety błędy PiS, fatalne błędy prezydenta Dudy i stawianie w amerykańskich wyborach tylko na jedną kartę, opowiedzenie się za prezydentem Trumpem, który absolutnie uosabiał dokładnie to, jak PiS patrzy na kraj, jak PiS patrzy na politykę, spowodowało, że dzisiaj musimy odbudowywać albo nawet zbudować na nowo relacje z administracją amerykańską. Tylko kto ma to robić? Ludzie, którzy skompromitowali się, bo nie chcieli wysłać depeszy gratulacyjnej dla prezydenta-elekta Joe Bidena? To jest dramatyczne, do czego doprowadziła ta bardzo zła polityka zagraniczna PiS — stwierdził szef Platformy, ubolewając, że nasza pozycja na arenie międzynarodowej, a szczególnie z USA została zrujnowana.

źródło: wpolityce.pl

(Visited 325 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here