Aktor Borys Szyc ustosunkował się do wczorajszego apelu Sylwestra Latkowskiego. Celebryta wydał obszerne oświadczenie, w którym odpowiada na zarzuty reżysera „Nic się nie stało”.

Borys Szyc zamieścił w serwisie instagram skan swojej długiej odpowiedzi:

— Cała prawda ode mnie. Przepraszam, że w takiej formie ale inaczej by się nie zmieściło — wyjaśnił aktor.

Zbieram myśli od wczoraj co napisać. Ten poziom manipulacji i kłamstwa jeszcze mnie w życiu nie spotkał. TVP1 wyemitowała wczoraj dzieło dokumentalne Pana Latkowskiego opowiadające o ohydnym procederze, jaki miał miejsce w Zatoce Sztuki w Sopocie.

Skoro o prawdzie mowa. Wzywa mnie Pan Latkowski żebym powiedział prawdę. To ironia losu lub już znak czasów, że o prawdzie pokrzykują najbardziej zakłamani.

W swoim filmie Pan Latkowski nie przedstawia żadnych dowodów, konkretów, robi sobie promocję kosztem nazwisk znanych osób, kosztem mojego nazwiska, posługując się jakimś przypadkowym zdjęciem, których jako osoba publiczna mam tysiące.

Przez Pana ja i moja rodzina mierzymy się obecnie z falą hejtu i gróźb, które nas poraziły. Ludzie wypisują ohydne rzeczy, nie mając żadnego dowodu oprócz Pana słów. Zachowam te wiadomości na później. Oto moja prawda Panie Latkowski.

W kolejnym wpisie Szyc zamieścił wideo, na którym pokazuje wiadomości, które według jego relacji otrzymywał od Sylwestra Latkowskiego:

— Korespondencja z Latkowskim. Tak pracuje dokumentalista Sylwester. Wiele miesięcy napastowania, noc i dzień — poinformował

Przeczytam również: Latkowski szokuje: „Rozmawiałem z Miszczakiem. Prosił go, by zaczął kontrolować dowody. Zawsze wybiera najmłodszego”

źródło: Instagram

 

(Visited 59 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Rafał Trzaskowski został zapytany przez dziennikarza o ceny masła. "Na pana miejscu bym nie dotykał"