Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska zaliczyła wpadkę w temacie biologii. Parlamentarzystka postanowiła skrytykować głosowanie korespondencyjne w warunkach epidemii koronawirusa.

Jej błąd zauważył i celnie zripostował były burmistrz warszawskiego Ursynowa Piotr Guział. Anna Maria Żukowska skompromitowała się w swojej wypowiedzi.

— Skoro Poczta Polska wprowadza kwarantanne na listy, czyli przetrzymuje je, zanim je wyśle 72h, to wynika to z tego, że na tych kopertach mogą znajdować się żywe wirusy. Dlatego właśnie nie powinniśmy przeprowadzać tych wyborów w tym czasie — mówiła Anna Maria Żukowska.

Piotr Guział szybko odpowiedział na wpis rzeczniczki Lewicy, powołując się na wypowiedzi prof. Hendrika Streecka, który jest dyrektorem wirologii szpitala klinicznego w Bonn.

— Wirusy nie są żywe 2. Wirus na przedmiocie nie jest aktywny, no chyba że się na przedmiot splunie lub kichnie. Trudno sobie wyobrazić 30 mln splunięć i kichnięć wycelowanych w pakiety wyborcze 3. Pakowanie nastąpi maszynowo, a listonosze będą w maseczkach 4. Lewica i zabobony? — pisał polityk i samorządowiec.

— Polecam całą rozmowę z prof. Hendrikiem Streeck, dyrektorem instytutu wirologii w szpitalu klinicznym w Bonn i jednym z najwybitniejszych niemieckich wirologów i badaczy wirusa Covid-19 — uświadamiał Guział.

źródło: wpolityce.pl

(Visited 3 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Zdesperowana Kołakowska podburza celebrytów do protestu: "Wszystko, co mieliście, straciliście. Wyjdźmy bez masek"